Dziennik pokładowy - Kraków

09.09.2016 r., godzina 11.00, Kraków, Borek, Eskadra
20 dzień SLOW ROAD

Trudno mi było się w tym wszystkim odnaleźć. Setki zdjęć, kilkadziesiąt filmów i niespełna 2 godziny, podczas których miałem opowiedzieć ostatnie 3 tygodnie mojego życia. Całe szczęście, że obrazy nie pozostawiały złudzeń, że wybraliśmy dobre miejsca. Tylko kilka wątpliwych punktów odpadło, ale nie było też przy tym większych dyskusji.

Ze stołu znikały kolejne ciastka, a nam lista zapełniała się do końca. Miałem przed sobą dwa notesy notatek, kilka godzin nagrań na dyktafonie i jakieś 20 pojedynczych kartek. Musiałem to wszystko zebrać w całość, w niespełna 10 dni opisać i przygotować do publikacji na stronie. Kiedy kończyłem ostatni tekst, nie mogłem już patrzeć na klawiaturę, a żeby tylko się oderwać, zrobiłem nawet porządek w piwnicy i na balkonie…

 

Prace redakcyjne trwają. Ciepły wrzesień pozwolił mi napisać wiele tekstów na balkonie ;-)Prace redakcyjne trwają. Ciepły wrzesień pozwolił mi napisać wiele tekstów na balkonie ;-)

Kiedy wszystko powędrowało do Moniki, mogłem chwilę odetchnąć. Miałem 2 dni do kolejnego wyjazdu. Tym razem udało mi się już lepiej wszystko zaplanować.