Slow Life

SLOW LIFE do niczego nie zmusza i nikogo nie wyklucza – to jest piękne w tym spojrzeniu na świat. Nie ma tu znaczenia płeć, kolor skóry czy religia – każdy może pewnego dnia stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie – chcę INACZEJ!

Inaczej? Wolniej, lepiej i dokładniej.

Nie wszystko musimy przeżywać wolniej, ale są takie chwile w życiu, które chcemy, żeby trwały wiecznie. Warto pomagać sobie odpowiednim doborem miejsc, które działają jak „czasospowalniacze”.  Mały domek w górach, dom z widokiem na rzekę, a może cisza leśnego poranka – tam można odnaleźć siebie, myśli mogą zwolnić i nagle okaże się jak cudownie jest tak po prostu być.

Nic nie daje takiej radości jak dzielenie się nią z innymi. To, co z siebie dajemy zawsze do nas wraca w najróżniejszej postaci. Szczery uśmiech, rozmowa przy kawie albo takie zwykłe 5 minut przegadane przy płocie. Szukając miejsc, w których czas zwalnia staramy się zmieniać świat na lepszy i dodawać sensu istnienia miejscom, które powstały i czekają na swoich gości. Wiesz jaką radością dla właściciela małego pensjonatu w lesie jest Twój telefon w listopadzie? Wiesz jaką radość sprawi mu Twoja wizyta, która wypełni to miejsce przez krótszy lub dłuższy czas? Szukamy miejsc gdzie nie będziesz „klientem” tylko „wyczekiwanym gościem”.

Nie spiesząc się mamy zawsze czas na zdrowy i pyszny posiłek. Lubimy czekać i cieszyć się wspólnymi chwilami przy stole. Wiemy co jemy i cenimy miejsca, w których sami możemy podziękować kucharzowi za ucztę dla podniebienia. Nie unikamy niczego – mięsa, warzyw czy owoców – wybieramy smaki polskie, europejskie i te egzotyczne – dla nas ważne jest serce, które ktoś wkłada w przygotowanie posiłku.

Kołami naszych aut nie rozjeżdżamy leśnych dróg, po których nie wolno jeździć. Szanujemy środowisko i dbamy oto, żeby jego piękno trwało jak najdłużej. Cenimy ciszę i spokój, dlatego często rozglądamy się dookoła, żeby szanować innych, którzy również szukają odpoczynku. Mamy czas, ale nie zawsze mamy szczelnie wypełniony plan – nieraz pozwalamy, żeby dzień sam po prostu się toczył, bo kolejny zakręt może przynieść coś niespodziewanego, a na tyle pięknego, że zostajemy w tym miejscu tak długo jak tylko możemy.

Życie samo pisze nasz „dekalog” - nie dostaliśmy go z nieba. Zawarte w nim wskazówki pomagają nam nie pobłądzić na drodze. Pewnie nie raz go zmienimy, a może Ty sam dopiszesz swoje, kolejne punkty i stworzysz swój własny świat SLOW, który będzie pasował idealnie dla Ciebie?

 

 

Dekalog SLOW ROAD:

1. Jedź tam, gdzie nie jadą tłumy!

2. Jedź „pod prąd” - morze zimą, góry jesienią, podlaskie wiosną, latem...łódzkie!

3. Jedź powoli, ciesz się drogą, a nie celem - zapomnij o piątym biegu!

4. Jedź za ostatni zakręt, tam gdzie nikt nie dociera – stań się odkrywcą!

5. Śpij tam gdzie czujesz się jak „u Pana Boga za piecem”, poczuj się mile widzianym i oczekiwanym gościem u ludzi, którzy tworzą te miejsca z myślą o Tobie!

6. Wykorzystaj czas maksymalnie! Biegaj, pływaj, wędruj, wspinaj się – niech nic nie ogranicza Cię w byciu wolnym i szczęśliwym!

7. Jedz tylko to, co zdrowe, wiejskie i prawdziwe – zburz schematy, przypomnij sobie smaki z dzieciństwa!

8. Patrz dookoła siebie – wybieraj czas i miejsca odpowiednie dla Twoich upodobań i marzeń!

9. Będąc częścią świata szanuj go i zawsze pozostawiaj miejsca, które odwiedzasz tak, jakbyś sam chciał zastać je kolejnym razem!

10. Bądź tolerancyjny i nie bój rozmawiać się z ludźmi – naucz się szanować ich często inne spojrzenia na świat, odmienne tradycje, bo to właśnie jest kawałek świata, który tworzy ten bajkowy obraz!