Przez przełęcze, czyli Beskidy

Beskid Śląski i Żywiecki to klasyka slow drivingu. Miejscem startu może być góra Żar. To kultowe miejsce spotkań szybowników, spadochroniarzy i lotników wielu specjalności. Nie ma nic bardziej w klimacie slow, niż podziwianie gór z przecinającego bezgłośną przestrzeń szybowca. 

Szczyt góry Żar wieńczy gigantyczny zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej, widok stąd jest naprawdę niezwykły – dwa lustra wody – jedno na szczycie i drugie w dolinie, w której leży Jezioro Żywieckie… To robi wrażenie. 

Stąd koniecznie trzeba wyruszyć przez beskidzkie przełęcze. Oprócz słynnej Kocierskiej, warto zobaczyć, tak jak my, drogę Istebna-Wisła Głębce i krajową nr 69 w Milówce. Widoki bez przerwy wspaniałe! Serpentyny, przewyższenia i tunele prowadzą do skoczni narciarskiej w Wiśle Malince. To skocznia wybitnie „dla kierowców” – asfalt przebija się bezpośrednio pod nią. Godna polecenia jest również droga nr 943, którą warto niespiesznie potoczyć się do Koniakowa i Milówki. Na deser – zapora w Porąbce lub wieczorny widok na Cieszyn.

Kliknij w punkt na mapie, by poznać szczegóły.