Dom nad Wierzbami

Wiatr lekko przesunął bramę. Wysiadłem z samochodu, by ją otworzyć i stanąłem jak wryty, gdy mym oczom ukazał się czarujący widok – odsunięty od drogi, przepiękny, drewniany dom, a za nim Bug, płynący dostojnie pod lodową kołdrą. Usłyszałem dochodzące z domu szczekanie psa, więc szybko wróciłem do auta, wjechałem na podwórko i poszedłem się przywitać.

Gdy otworzyły się drzwi, wybiegł do mnie Synek – uroczy i energetyczny kundelek. Tuż za nim pojawiła się pani Barbara, która już w progu powitała mnie szerokim uśmiechem. Pierwszy rzut oka na wnętrze po prostu mnie poraził. Kiedy chwilę później zajadałem się przepyszną zupą ogórkową ciągle nie mogłem jeszcze wyjść z podziwu. To przecież zaledwie 50 km od Warszawy! W domu wszędzie można poczuć jego piękną historię. Wybudowano go już w 1911 roku, ale musiało minąć niemal sto lat, by mógł wreszcie stać się miejscem prawdziwie niezwykłym. Z założenia miał być po prostu domem pracy twórczej, bo jego otoczenie to istny „poligon malarski”. Przez kilka lat odbywały się tu cykliczne spotkania artystów i malarzy, aż historia zmieniła swój bieg i „Dom nad Wierzbami” stał się wymarzonym miejscem dla spragnionych odpoczynku uciekinierów z miasta. Teraz, po latach starań i otrzymaniu certyfikatu gospodarstwa ekoturystycznego, oferuje on dużo więcej niż tylko miejsce do spania i ciepły obiad na stole.

To miejsce z pewnością mocno wyróżnia się spośród innych. Jego bijącym sercem jest pani Barbara, która każdą chwilę poświęca swoim gościom, służąc im nie tylko znakomitą kuchnią, ale też miłą rozmową przy kawie czy pomocą w organizacji wycieczki po okolicy. W tym cichym, nadbużańskim zakątku udało jej się stworzyć miejsce niezwykłe, w którym jest się nie tylko klientem, ale przede wszystkim gościem, który ma jak najlepiej spędzić swój wolny czas. Tutaj wszystko jest ekologiczne i przyjazne środowisku. Sam pobyt stanowi swoistą edukację przez doświadczenie. Zauroczony tym miejscem spytałem panią Barbarę, co takiego (oprócz czytania książki w fotelu) można tu robić zimą? Usłyszałem piękną odpowiedź – iść nad Bug i posłuchać, jak płynie pod lodem – to najpiękniejsza muzyka!

Jak na rodzinną atmosferę przystało, kuchnia jest tu otwarta dla gości i połączona z salonem. Gotowanie odbywa się na żywo, a podczas obierania ziemniaków czy lepienia pierogów toczą się długie rozmowy na wszystkie tematy. To, co trafiło a stół podczas mojej wizyty było niewiarygodnie pyszne. Trudno to opisać, ale smak kaszy czy ogórków był zupełnie inny, lepszy, pełniejszy i bardziej wyrazisty. Może być to zasługa ekoproduktów, ale mnie wydaje się, że to raczej doświadczenie i kunszt kulinarny gospodyni.

Pobyt w „Domu nad Wierzbami” może być odpoczynkiem, ale może również edukować, rozwijać i pokazywać z zupełnie innej strony życie na wsi. Niezależnie od oczekiwań i potrzeb, można tu nabrać dystansu do codzienności, a poranna cisza przerywana wyłącznie szumem wierzb to po prostu prawdziwa bajka!

 

Jackowo Dolne 11a, 07-203 Somianka
tel. 607 633 380
www.domnadwierzbami.pl

 

 

<< powrót