Miody drahimskie

W pasiece Fujarskich jestem już ostrożny. Na widok uli od razu pytam, czy będziemy zaglądać do środka. Strzelam też gafę na wejściu, opowiadając o swojej przygodzie w pasiece u pana Leszka, gdzie chciałem zobaczyć ul od środku. Użądliła mnie pszczoła, ale na moje własne życzenie, więc nie mam żalu… 

Co wyróżnia miody z Pojezierza Drawskiego wśród tych z innych regionów? Pewnie wiele czynników ma na to wpływ. O bartnikach wspominają kronikarze już w XVI wieku i, jak widać, te tradycje na tych terenach przetrwały do dziś. Spotkałem dwóch pszczelarzy – pana Leszka i pana Konrada. Obaj urzekli mnie swoimi opowieściami. Całe szczęście pomyślano tu o takich ciekawskich jak ja i w pasiece Fujarskich przygotowano specjalny program edukacyjny dla spragnionych wiedzy. Muszę jednak uprzedzić, że z planowanej godziny w moim przypadku zrobiły się niecałe trzy, a zaczęło się od prostego pytania: „Jak rozmnaża się pszczoły?”. Ci ludzie to przede wszystkim miłośnicy pszczół i ludzie kochający przyrodę. Żyją przecież z nią w wielkiej symbiozie i jeden Bóg tylko wie, ile pracy wkładają w utrzymanie pasiek i przewożenie uli.

Miód drahimski występuje w pięciu rodzajach. Gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy oraz wielokwiatowy – każdy inny! Każdy inaczej smakuje, inaczej wygląda, inaczej pachnie i inaczej się go uzyskuje. Dzięki współpracy i otwartości wielu pszczelarzy z tego regionu w 2011 roku udało się wpisać do rejestru Unii Europejskiej – „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. W praktyce oznacza to, że pod tą nazwą można sprzedawać jedynie miody wyprodukowane na terenie gminy Czaplinek, Wierzchowo, Barwice, Borne Sulinowo oraz Nadleśnictwa Borne Sulinowo. Wszystkie położone są w samym sercu Pojezierza Drawskiego.

Miód jest zdrowy. Kropka. Produkcja miodów u pana Leszka i pana Konrada to niezwykła współpraca człowieka z przyrodą. Kropka. Koniecznie umówcie się w pasiece Fujarskich na lekcję pszczelarstwa i zróbcie miejsce w bagażniku na słoje pełne miodu!

 

<<powrót