Sucholand – „Stwórzmy sobie raj!”

Jest rok 2001. Na niewielką bagnistą działkę koło Kielc docierają nowi właściciele. Kto kupuje kawał lasu z bagnem pośrodku? Tylko Ci, którzy będą tutaj spełniać swoje marzenia i stworzą tutaj własny raj. Kiedy dzisiaj spojrzeć 15 lat wstecz, to aż nie chce się wierzyć, że to miejsce nie istnieje tu od zawsze. Kiedy pierwszy raz dotarłem nad staw z widokiem na Suchatkę Myśliwską, to miałem wrażenie, że to jakiś sen.

 

Przestrzeń w której znajdują się obecnie trzy chatki w Sucholandzie, wygląda tak, jakby te domki stały tu od zawsze. Szacunek do natury sprawił, że przy nowych budowach nie wycinano drzew. Tutaj to człowiek musiał dopasować się do otoczenia.  

Wróćmy jednak do początku. Kiedy teren trafia w ręce rodziny Suchodolskich, nie ma tu nic poza drzewami i wspomnianą amboną myśliwską. Na środku, w obniżeniu gdzie dziś króluje piękny staw, znajdowało się bagienko. Trudno sobie nawet wyobrazić, jaki ogrom pracy został włożony w to, żeby doprowadzić to miejsce do obecnego stanu, a przy tym zachowano idealnie leśny charakter. Wynika to głównie z zauroczenia tym miejscem Państwa Małgosi i Leszka Suchodolskich, od lat zafascynowanych przyrodą. Od zawsze mieli tutaj zwierzęta, od zawsze chronili niezwykłość tego lasu, który początkowo był jedynie odskocznią, działką za miastem, a po czasie stał się bezpiecznym portem, w którym zamieszkali na stałe. Ku mojemu zaskoczeniu spotkałem tutaj daniela samotnika, kury, bażanty i owcę! Oleńka, bo tak ją nazwano, przyjechała z Podhala na siedzeniu w samochodzie. Po całym terenie biegają wolno małe króliki i wyglądają na niezwykle szczęśliwe.

Pierwsza powstała Suchatka Myśliwska, wybudowana w 2003 roku przez górali. Stała się miejscem rodzinnych spotkań podczas świąt i wakacji. Stojąc na pomoście, można odnaleźć nieopodal tej chatki posadzone choinki, które po każdych świętach zostają w Sucholandzie. Dziś po drugiej stronie stawu widać wkomponowany idealnie w otoczenie dom rodzinny. To miejsce to nie tylko domki w lesie – to kawałek pięknego świata i część rozdziału niezwykłej rodzinnej historii.

Widok stojącej samotnie chatki, którą odwiedzali sporadycznie znajomi zrodził myśl, że być może to miejsce będą chcieli odwiedzać również inni. Pięknie położony Sucholand aż prosił się o otwarcie dla spragnionych ciszy i spokoju. Pobliskie Góry Świętokrzyskie przyciągają w dużej mierze ambitnych turystów, nie jest więc zaskoczeniem fakt, że w krótkim czasie zaczęło brakować terminów, a telefon dzwonił bez przerwy. Tym sposobem, po rodzinnej naradzie zapadła decyzja o wybudowaniu Suchatki Lawendowej. W 2015 roku pośród drzew powstała trzecia – Dębowa Suchatka Jacek i Agatka. Nie do końca rozwiązało to problem braku wolnych terminów, dlatego termin pobytu tutaj warto zarezerwować dużo wcześniej, zwłaszcza w sezonie.

Trzy chatki, a człowiek ma wrażenie, że samotnie zamieszkał w lesie. Klimat tworzą biegające na wolności króliki, pianie koguta i nieskończona ilość ciszy. Poranna kawa na pomoście pośród mgły snującej się nad wodą to naprawdę niesamowite przeżycie. Suchatki są oddalone od siebie na tyle, że poczucie wolności i swobody odnajdzie tutaj nawet największy miłośnik samotności.

Wnętrza chatek są urządzone ze smakiem, klimatycznie, bez przesadnej maniery. Przytulne sypialnie, wygodny salon i kuchnia dają pełną swobodę. Przestrzeni starczy tu dla wszystkich i idealnie odnajdą się tu rodziny z dziećmi. Wieczorem można odpocząć w prywatnej saunie!

Sucholand uświadomił mi, że jedynym ograniczeniem w tworzeniu niezwykłych miejsc z duszą i cząstką siebie jest strach przed marzeniami. Dzisiaj pozostawiona ambona myśliwska w Sucholandzie to znak minionej epoki, która płynnie i idealnie łączy się z tym, co nastało tutaj dzięki marzeniom. Dzięki pracy, determinacji i dużej dawce fantazji, spełniły się one na tym skrawku ziemi.

 

ul. Ślefarnia 12, Miedziana Góra
tel. 886 330 668
www.sucholand.pl

 

<< powrót