Zajazd Tusinek

Na dachu małej walącej się stodoły dumnie leżała czerwona dachówka. Przejeżdżający drogą z Warszawy do Olsztyna pan Grzegorz zauważył ją z daleka i zjechał na chwilę. W pobliskich zabudowaniach zapytał o właściciela, bo chciał dachówkę odkupić. Nabył ją po kilku tygodniach, ale kupił również przy okazji 40 hektarów ziemi na której stała mała stodoła. Tak rozpoczęła się niezwykła historia „Zajazdu Tusinek”, który przez lata ciężkiej pracy osiągnął niezwykły sukces na rynku kulinarnym. Sery tutejszej produkcji były wielokrotnie nagradzane podczas targów i plebiscytów kulinarnych.

 

Trudno powiedzieć, czy goście zatrzymują się, żeby kupić tu kozie sery i regionalne produkty, czy odwrotnie – chcą zjeść coś dobrego i przy okazji robią zakupy. Efekt jest taki, że z powodzeniem działa tutaj restauracja i sklep. Siedząc przez godzinę, obserwowałem klientów, którzy albo przed, albo po zjedzeniu obiadu wychodzili z siatkami pełnymi produktów. Co wyróżnia to miejsce i sprawia, że ludzie nawet z daleka przyjeżdżają tu specjalnie na zakupy?

Odpowiedź znajduje się kilkanaście metrów za budynkiem. Rozciąga się tu gospodarstwo, gdzie hoduje się i pielęgnuje to, co później trafia na stół. W strugach deszczu spaceruję po całym gospodarstwie. Oglądam jesienne już pola, końcówkę pomidorów w szklarniach i oczywiście kozy w zagrodzie, dzięki którym skosztować tu można tak pysznych serów. Z zewnątrz, od drogi nie wygląda to na tak rozległy teren. Menu na stole to tak naprawdę mapka gospodarstwa z daniami dookoła planu, jednak dopiero po spacerze widać wspaniałą przestrzeń, którą zagospodarowano z pomysłem, a co najważniejsze z pożytkiem dla kuchni.

Restauracja, sklep, gospodarstwo – w prawdziwym zajeździe goście mogą przenocować. O tym również nie zapomniano. W oddalonym od ruchliwej trasy domu mieszczą się przestronne pokoje. Organizuje się tu pobyty dla spragnionych wiejskiej ciszy i zakochanych w tutejszej kuchni, ale pomyślano również o mamach z dziećmi. Podczas tygodniowych wczasów dzieci sporą część czasu spędzają na zajęciach zorganizowanych z paniami przedszkolankami. Dzieci bawią się i uczą – poznają tajniki produkcji mleka, serów i uprawy roślin. Z pewnością nie są to nudne wakacje na wsi. Również zimą można złapać tutaj oddech od codzienności. W weekendy organizuje się moc atrakcji dla dzieci, które mogą spędzić tu niezapomniane ferie.

Z pozoru to zwykły zajazd przy drodze krajowej, jednak po krótkim rzucie oka na ofertę widać tu pomysł, który genialnie funkcjonuje. Odnajdą się tu pędzący gdzieś przejezdni, pragnący weekendowego spokoju miastowi i osoby, które kochają letnie wypady na wieś. „Zajazd Tusinek” kultywuje tradycje, zachwyca domową kuchnią, edukuje i oferuje naprawdę wyjątkowe produkty, których nie spotka się nigdzie indziej, lecz tylko tu – kilkaset metrów od pól, na których rosły składniki potrzebne do ich wytworzenia!

 

Kolonia 2, Rozogi
tel. 89 / 722 65 90
www.tusinek.com.pl

 

 

<<powrót