Łódzkie - wodne szlaki

 Legenda 

kolor punktu zielony - rekomendacja SLOW ROAD
kolor punktu pomarańczowy - ciekawe punkty do weryfikacji

Nasza łódzka, SLOW ROADowa trasa rozpoczyna się na południowo-zachodnim krańcu województwa. Rozpoczynamy przygodę w Załęczańskim Parku Krajobrazowym. Znaleźliśmy tu piękną przyrodę, ciszę i ciekawą przestrzeń. Idealne miejsce dla aktywnego odpoczynku, jak i poleżenia na kocu czy w hamaku nad wodą. Odwiedzamy Wieluń, który zaskakuje nas oryginalną restauracją The Gar w samym centrum miasta. Wyjeżdżamy po obiedzie z „gara” i udajemy się na szlak starych młynów nad  Grabią. Po drodze odkrywamy „targ warzywny” wzdłuż całej drogi nr 481. Rezultat? Genialne spotkania przy gospodarstwach, dobre ceny i cały bagażnik zdrowych, polskich produktów prosto z pola. Nad Grabią przenosimy się w czasie, szukamy młynów lub choćby śladów ich fundamentów w lesie. Natrafiamy na przepiękne stare dęby w Pruszkowie, a na koniec odwiedzamy malowniczą Osadę Dwa Młyny „Ldzań Talar”. Nieopodal w Koloni-Karczmy zjemy pyszną rybę i poleżymy nad stawami na ławce wpatrzeni w niebo, otuleni ciszą.

Dalej nasza trasa prowadzi prosto do stolicy województwa Łodzi. Nocujemy w dwóch łódzkich symbolach – Loft Aparts, w starej fabryce i w Cinema Residence „Stare Kino”. Łódź fabryczna i Łódź filmowa. Krążymy w okolicach street artu z „Nie Lada Sztuką” i Michałem Bieżyńskim, a po całym dniu na Piotrkowskieji w okolicach jemy pyszny obiad w Spółdzielni na OFF Piotrkowskiej. Łódź zwiedzamy na rowerze, pieszo i tramwajem!

Z miasta udajemy się wprost w serce leśnego raju i odwiedzamy arboretum w Rogowie. Tu, wyciągnięci w hamakach odpoczniemy, poczytamy i popracujemy. Wypoczęci kontynuujemy odkrywanie łódzkiej ziemi i kierujemy się prosto nad Zalew Sulejowski. Tu w Białym Domkuskosztujemy niesamowitej polskiej kuchni, a później w pobliskim Karolinowie spróbujemy swoich sił na desce windsurfingowej. Po tak aktywnym dniu posiedzimy o zachodzie słońca nad wodą w klimatycznym Zarzęcinie. Rano wybieramy się nad Niebieskie Źródła i oglądamy je otoczeni tylko śpiewem ptaków. Oglądamy pobliski Bunkier w Konewce i jedziemy bocznymi drogami do Inowłodza. Tu spacerujemy po zamku, odnajdujemy starą synagogę i długo odpoczywamy w cieniu drzew nad Pilicą. Ze wzgórza nad miastem z kościołem św. Idziego patrzymy na południe – tam kolejny nasz cel – świętokrzyskie…!