26 wrzesień 2018

10 miejsc w Polsce, które warto odwiedzić jesienią

Jesień jest najbardziej kolorową porą roku. Jej wielobarwność to w pewnym sensie rekompensata za krótsze dni i deszczową aurę. Złota polska jesień – tak często określa się czas, kiedy wszystko dookoła zasypane jest przepięknymi kolorowymi liśćmi. Przygotowałem dla was 10 miejsc w Polsce, które moim zdaniem najlepiej nadają się na jesienny wypoczynek.

Suwalszczyzna

Ten region Polski nawet latem jest oazą spokoju, natomiast jesienią to wrażenie jest spotęgowane – otwarte przestrzenie, bujne lasy i wijące się przez nie rzeki. Patrząc na mapę, może się wydawać, że nie ma tam nic ciekawego, ale to tylko pozory. Suwalszczyzna to istny raj dla miłośników slowdrivingu. Koniecznie trzeba zobaczyć klasztor w Wigrach, a później udać się bocznymi drogami do Sejn i Puńska. W okolicy Wiżajn bez trudu znajdziecie malownicze pola, a do Puszczy Augustowskiej możecie wybrać się na grzybobranie. Na miłośników spływów kajakowych czekają za to Czarna Hańcza i Rospuda.

W Gościńcu Jaczno gospodarze ugoszczą Was w komfortowych pokojach.

Roztocze

Nazywam to miejsce polską Toskanią. Roztoczańskie pola są naprawdę magiczne. Moje ulubione zakątki leżą w okolicach Huty Turobińskiej, Otrocza i Chrzanowa. Warto przejechać się tam bocznymi drogami i z okna samochodu podziwiać krajobrazy. Polecam także wycieczkę do Lasów Janowskich. Jedną z bardziej interesujących tras jest ta przez las do Momot Górnych. Równie pięknie o tej porze roku prezentują się okolice Zwierzyńca. Jedną z atrakcji regionu są wąwozy lessowe w Topólczy. Obowiązkowo trzeba też przejechać przez Puszczę Solską do Szumów na Tanwi w okolicach Rebizantów.

Planując dłuższy wypad, możecie zamieszkać w Siedlisku Malinówka albo Zagrodzie Guciów.

Park Mużakowski

Ukryta i mało znana perła Polski. Przepiękny, ogromny park w stylu angielskim położony na granicy polsko-niemieckiej. To największy transgraniczny park w Europie, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Mieszają się tutaj dwa światy. Można spacerować doskonale zadbanymi alejkami wśród równo przystrzyżonej trawy lub udać się w dziką część lasu przypominającą momentami prastarą puszczę. W każdym miejscu nie zabraknie okazji do podziwiania ciekawych okazów drzew i krzewów. Po niemieckiej stronie znajduje się pięknie odrestaurowany pałac.

Ojcowski Park Narodowy

Dolina Prądnika w jesiennej aurze jest magicznym miejscem. Wycieczkę można rozpocząć przy Zamku Pieskowa Skała. Jadąc dalej wzdłuż wijącej się rzeki, dotrzemy do Ojcowa. Koniecznie trzeba odwiedzić mieszczące się w pobliżu parkingu muzeum. Poznamy tam historię i przyrodę tego niezwykłego skrawka Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Po około 30-minutowym spacerze przez dolinę dotrzemy do Bramy Krakowskiej. Polecam odbyć wymagającą nieco wysiłku wycieczkę szlakiem na górę Okopy. Rozpościera się z niej jedna z najpiękniejszych panoram na dolinę.

Woliński Park Narodowy

Bałtyk jest najpiękniejszy właśnie jesienią. Na plaży nie trzeba przedzierać się przez zasieki z parawanów, na drogach nie ma korków i wszędzie panuje błogi spokój. Oddalając się od Międzyzdrojów, można odnieść wrażenie, że dookoła nie ma żywego ducha. Jest sporo punktów obowiązkowych do odwiedzenia: zagroda pokazowa żubrów, Jezioro Turkusowe czy wzgórze Gosań z niesamowitym widokiem z klifów. Na koniec najlepiej wybrać się na długi spacer w kierunku Wisełki. W jego trakcie będzie można oglądać morze, plażę, klif i kolorowy las na jego szczycie.

Jezioro Turawskie

Perła Opolszczyzny. Zbiornik utworzony na Małej Panwi skrywa niezwykłe tajemnice. Po lecie, kiedy stan wody jest niski, krajobraz wygląda niezwykle. Spod wody wyłaniają się pnie drzew, fragmenty fundamentów i wiele innych ciekawostek, które pozwalają odkrywać historię tego miejsca. Okolica ma swój specyficzny klimat. Psują go liczne nieatrakcyjne ośrodki wypoczynkowe rodem z PRL-u. Kiedy jednak zacznie się spacerować, to szybko przestaje się je zauważać i można cieszyć się pięknem otoczenia.

UWAGA! Odradzam spacery po wyschniętym dnie jeziora. Znajdują się pod nim niezabezpieczone studnie, piwnice czy ziemianki sprzed wojny. Ukryte pod mułem są śmiertelną pułapką, dlatego jezioro najlepiej podziwiać, przechadzając się wzdłuż brzegu.

Na nocleg polecam leżącą na uboczu Agroturystykę na skraju czasu.

Kaszuby

Rezerwat Kurze Grzędy i jezioro Lubogoszcz to moje ulubione miejsca na Kaszubach. Kaszuby to ogromny obszar, ale okolice Linii, Kamienicy Królewskiej i Chmielna są chyba najbardziej malownicze, choć i Wdzydze Kiszewskie są atrakcyjne. Dzięki dobrze przygotowanej sieci dróg miłośnicy slowdrivingu nie muszą się ograniczać w zwiedzaniu. Czekają na nich okazałe lasy, urokliwe jeziora i wioski z imponującymi pruskimi zabudowaniami.

Dęby rogalińskie

Cudowny zakątek nad Wartą, tuż pod Poznaniem. Spacerując wśród wiekowych dębów, trudno uwierzyć, że od stolicy Wielkopolski dzieli nas niespełna 30 minut jazdy. To raj nie tylko dla dendrologów – w Pałacu w Rogalinie funkcjonuje oddział Muzeum Narodowego, a w pobliskim Puszczykowie można odwiedzić Muzeum Arkadego Fiedlera. Gdyby po tych atrakcjach wciąż brakowało wam wrażeń, to kawałek dalej w Kórniku działa najstarsze w Polsce arboretum.

Szukając noclegu w bezpośrednim sąsiedztwie parku, najlepiej wybrać HOT_elarnię albo leżący nieco dalej, ale za to naprawdę magiczny Luliraj.

Dolina Baryczy

Wiele wieków temu cystersi stworzyli w okolicach Milicza stawy hodowlane. Dziś pływają w nich karpie i jest to największy tego typu ośrodek w Europie. Spacer po groblach rozpoczynam zazwyczaj w Rudzie Milickiej i w zależności od ilości czasu dobieram trasę pozwalającą zobaczyć jak najwięcej przepięknych widoków i ciekawych ptaków wodnych. Po pobycie na łonie natury warto wybrać się do kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w Miliczu i poczuć klimat małego miasteczka w okolicach rynku.

Karkonosze

Sudety jesienią? O tej porze roku wędruje się przeważnie po Bieszczadach, Pieninach czy Tatrach. Jednak moim zdaniem Karkonosze prezentują się równie pięknie, a do tego jak żadne inne góry nadają się do przemierzania samochodem. Od wielu lat niemal każdej jesieni odbywam „przegląd” karkonoskich wodospadów. Zaczynam go w Przesiece od spaceru do Wodospadu Podgórnej. Następnie jadę do Szklarskiej Poręby pod Wodospad Szklarki. Na koniec zostawiam najdłuższy spacer do Wodospadu Kamieńczyka. Podziwianie spadającej po skałach wody wśród wielobarwnych drzew to naprawdę wyjątkowe przeżycie.

Podczas pobytu w tej części Sudetów, idealną bazą wypadową będzie Domnumer 10.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info