26 październik 2018

10 miejsc z widokiem na Tatry, w które dojedziesz samochodem

Po co jeździmy w góry? Żeby podziwiać magiczne widoki! Oczywiście przyciągają nas również świeże powietrze, cisza i wędrówki po malowniczych szlakach, ale to właśnie uczucia, jakie wzbudzają w nas krajobrazy, są kluczowe. Żeby zobaczyć piękną górską panoramę, trzeba oddalić się od szczytów. Znaleźliśmy dla was 10 punktów widokowych w Tatrach, do których dojedziecie samochodem.

W drodze na Gubałówkę

W to pozornie znane miejsce nie dociera zbyt wielu turystów. Spacerując starą betonową drogą, można podziwiać Śpiącego Rycerza i część Zakopanego. Ciekawie prezentują się stąd Czerwone Wierchy, a także mniej znane szczyty w Tatrach Zachodnich.

Niestety w pobliżu nie ma parkingu. Auto można zostawić przy starej betonowej drodze. Przy wyjeżdżaniu na szosę trzeba zachować szczególną ostrożność. Nie jest zbyt ruchliwa, ale widoczność jest bardzo ograniczona. Polecamy także zaparkować niżej, przy skrzyżowaniu, a następnie podejść pieszo do punktu widokowego.

Ząb

Przejazd z Zakopanego do Zębu sam w sobie jest przygodą. Do wyboru mamy wąskie i strome drogi za Gubałówką albo malowniczą szosę, z której rozciąga się widok na niemalże całe Zakopane. To miejsce ma niezwykły urok. Na trawiastej łące często pasą się krowy, a w tle majaczą ośnieżone szczyty. Po prostu bajka!

Droga jest wąska i trudno znaleźć przy niej dogodne do zatrzymania miejsce. Nie jest to jednak niemożliwe. Zaznaczony na mapie punkt to niewielka zatoczka z utwardzonym poboczem. Zaparkować można też na rozwidleniu dróg – do celu pozostanie zaledwie kilka minut.

Bachledówka

Choć to miejsce oddalone od szczytów, zaskakuje przepiękną panoramą Tatr. Przez całą drogę góry mamy za plecami i dopiero kiedy wysiądziecie z auta, zobaczycie ciągnące się ze wschodu na zachód pasma górskie. Przed majestatycznymi turniami przepięknie malują się zielone doliny Podhala. Parking znajduje się przy kościele na końcu drogi. 

Gliczarów Górny

Za zjazdem z ronda w Bukowinie Tatrzańskiej w kierunku Gliczarowa, już po kilkuset metrach widać przepiękną panoramę gór. Spacer proponujemy rozpocząć przy nowo wybudowanej Karczmie Widokowej – nazwa mówi sama za siebie. Doskonale widać stamtąd ostrą grań Tatr Wysokich, a Giewont nie przypomina już śpiącego rycerza.

Możecie zaparkować przy karczmie. Przy samej drodze też jest sporo miejsca na poboczu, ale nie jest to bezpieczne, ponieważ ruch jest spory.

Czarna Góra

Dwudziestometrowy metalowy krzyż pozwala z daleka rozpoznać szczyt Czarnej Góry. Prowadzi na niego stroma droga, która w końcowym etapie staje się również bardzo wąska. Warto jednak pokonać ten podjazd! Nagrodą będzie przepiękna panorama Tatr, Pienin i Gorców. Na końcu trasy znajduje się parking.

Przełęcz nad Łapszanką

To miejsce zaliczam do najpiękniejszych. Pobliskie zabudowania nie uprzykrzają podziwiania łąk i lasów, za którymi wyrastają potężne góry. Okolica jest bardzo spokojna i raczej nieodwiedzana przez turystów, więc spoglądanie na Tatry Bielskie i Wysokie oraz spacery po grzbiecie wzniesienia są jeszcze przyjemniejsze.

Auto można zostawić na przełęczy, przy kapliczce. Nie ma tam zbyt dużo miejsca i trzeba uważać, by nie zastawić drogi prowadzącej na Słowację (to złudzenie, że jest nieprzejezdna). Alternatywą jest parking z drugiej strony grzbietu, zaraz za Rzepiskami i przejście pieszo do celu. Widoki są niecodzienne i będzie to bardzo miły spacer.

Sromowce Wyżne

Punkt widokowy znajduje się przy dość ruchliwej drodze. Z okolicznych pól rozpościerają się jednak tak urokliwe panoramy, że nawet szum aut nie jest w stanie odebrać im czaru. W pochmurne dni Tatry mogą być stąd mało widoczne, ale kiedy powietrze jest przejrzyste – bez problemu dostrzeżecie malownicze pienińskie łąki nad Jeziorem Czorsztyńskim, a w tle tatrzańską grań.

Najlepiej zaparkować w dobrze widocznej przydrożnej zatoczce albo przy skrzyżowaniu z drogą do Sromowców Niżnych. Nie ma tutaj chodnika wzdłuż szosy, więc najlepiej spacerować polami nad nią.

Czorsztyn

Dwa zamki, jezioro, Pieniny, Podhale, a w tle Tatry. Trudno wyobrazić sobie piękniejszy widok. Jadąc wąską drogą z Czorsztyna do Kluszkowców, można podziwiać właśnie takie pejzaże. Na pierwszy rzut oka Tatry przyćmiewa Zamek Czorsztyn, a w tle Zamek w Niedzicy. W połączeniu z jeziorem tworzą bajkową scenerię.

Wjeżdżając na wzniesienie, zobaczycie polną drogę, przy której można zostawić auto. Jest bardzo wąska i nie ma utwardzonego pobocza, a kawałek za szczytem opada w dół (z obu stron), dlatego zalecamy poszukać miejsca na samej górze.

W drodze na Przełęcz Knurowską

Mijając kolejne zakręty, stracicie nadzieję, że z tej odległości uda się zobaczyć Tatry. Kiedy jednak spojrzy się przez okno samochodu, widać przepiękną panoramę gór. To oddalony punkt, ale warto dla niego spędzić nieco więcej czasu w samochodzie. Niewielkie przysiółki z malowniczymi domkami, podhalańskie pola, a w tle ostre granie Tatr od Łomnicy aż po Giewont.

Droga jest bardzo kręta i wąska, dlatego jedynym miejscem na postój jest niewielka zatoczka przy wjeździe na prywatną posesję. 

Przełęcz pod Tokarnią (słow. Lesnické sedlo)

Ostatnie miejsce to prawdziwa wisienka na torcie. Położone na uboczu, przy rzadko uczęszczanej drodze, urzeka odwiedzających niezwykłym widokiem na szczyty Tatr Słowackich. Wierzchołki górują nad lasem, a krajobraz poprzecinany jest malowniczymi dolinami. Okolica jest niezwykle spokojna i warto pospacerować po wzgórzach. Można tu zobaczyć pienińskie Trzy Korony z zupełnie innej perspektywy.

Na miejscu znajduje się płatny parking (około 2 euro lub 10 zł za samochód osobowy). Unikniecie opłaty, korzystając z oferty tutejszego minibaru.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info