11 wrzesień 2019

10 niezwykłych miejsc z dala od cywilizacji

Po wakacyjnych wojażach warto złapać oddech. Z myślą o tych, którzy chcą odpocząć po lipcowo-sierpniowym szaleństwie, przygotowaliśmy listę miejsc, które pomogą zresetować się z dala od cywilizacji. Dzięki temu łatwiej będzie dotrwać do wiosny. Oto nasza ulubiona dziesiątka!

Hobbitówa

Miejsce jak z bajki. Wystarczy zrobić większe zapasy jedzenia, żeby zaszyć się w tej hobbiciej chatce bez konieczności kontaktów ze światem. Hobbitówa nie jest położona zbyt daleko od najbliższej wioski, ale jest świetnie ukryta przed światem. Właściciel Bogdan zdradza, jak do niej dojechać, dopiero kiedy zbliżymy się w jej okolice. Nie ma tam stałego zasilania, a prąd pochodzi jedynie z akumulatora i baterii słonecznej. To dobry pretekst do odpoczynku offline.

 

Chata w lesie

Pierścień lasu otaczający Chatę w lesie działa jak naturalny filtr. Jest to raj dla grzybiarzy i miłośników leśnych spacerów. Łatwiej w tych okolicach spotkać jelenie czy sarny niż drugiego człowieka. Budząc się w środku lasu, trudno nie ulec magii tego miejsca. W czytaniu i wylegiwaniu się na hamaku przeszkadza jedynie szum drzew i śpiew ptaków.

Górna Chata

Pobudka z widokiem na Tatry? W Górnej Chacie to normalka. W to miejsce nie dotrzecie każdym samochodem. Zaparkować trzeba poniżej, a do celu można dostać się na własnych nogach albo korzystając z terenówki i pomocy Leszka i Kasi. Bardzo łatwo zauroczyć się tym gospodarstwem bez reszty. Jest tu przepięknie, cicho, spokojnie, a widok na Tatry przy dobrej pogodzie jest po prostu obłędny.

 

Chata Miłośliwka

Kolejne miejsce osiągalne jedynie pieszo lub autem terenowym. Czekają tam na nas święty spokój i błoga nicość. Pięknie położone siedlisko otoczone jest starym sadem. Czas płynie inaczej, a książki czytają się same. W połączeniu z pysznym jedzeniem daje to idealny przepis na udany jesienny wypad w głuszę.

Siedlisko Malinówka

Miejsce dla prawdziwych koneserów. Oddalone od najbliższej wsi o kilka kilometrów i ukryte głęboko w roztoczańskim lesie. Przy dobrym zaopatrzeniu w prowiant można spędzić tam kilka cudownych dni na prawdziwym końcu świata. Przestronny dom pozwala komfortowo wypocząć, a piękna, naturalna okolica to wymarzone miejsce na długie spacery.

Dwór w Jełmuniu

Jełmuń jest co prawda niewielką wioską, ale po spędzeniu w tym miejscu kilku dni przekonaliśmy się, że dwór zdecydowanie należy do grona miejsc z dala od cywilizacji. Położony nad malowniczym jeziorem, otoczony starym parkiem, wygląda jak z bajki. Pięknie odrestaurowane wnętrze i przesympatyczna pani Basia, dbająca o gości, gwarantują udany pobytu. To również idealny wybór dla tych, którzy kochają Warmię i Mazury. Dzięki niezwykłemu klimatowi przedwojennej budowli można dosłownie przenieść się w czasie.

Gościniec Zagaje

Po zjechaniu z głównej szosy na boczną drogę z każdym kilometrem robi się spokojniej. Na samym jej końcu znajduje się pięknie położony Gościniec Zagaje. Ten uroczy skrawek Kaszub to wymarzone miejsce dla spragnionych ciszy. Otoczenie idealnie nadaje się do długich spacerów czy wycieczek rowerowych. Grzybiarze będą wniebowzięci, bo okoliczne lasy ze względu na oddalenie od cywilizacji nie przyciągają zbyt wielu zbieraczy. Po aktywnie spędzonym dniu odpoczniemy w przytulnych wnętrzach i przestronnych pokojach.

Domy Konesera

Ukryte na pograniczu Mazur i Kujaw Domy Konsera to, jak sama nazwa wskazuje, miejsce dla tych, którzy potrafią docenić fantazję. Polega ona głównie na tym, że właściciele w zwykłym skrawku pola ujrzeli istny raj. Na sporej przestrzeni rozlokowali pięknie urządzone domy i z powodzeniem przyjmują w nich prawdziwych koneserów odpoczynku na końcu świata. Nie można pominąć pysznego jedzenia, które przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.

 

Uroczysko Kępa

Kiedy już dotrze się do tego ukrytego w puszczy siedliska, trudno ruszyć się gdziekolwiek. Wnętrze jest tak przytulne, że człowiek pragnie jedynie kubka ciepłej herbaty, dobrej książki i trzaskającego drewna w kominku. Uroczysko Kępa ze wszystkich stron otaczają piękne, dzikie lasy. Kto by pomyślał, że to miejsce znajduje się niespełna 60 km od Pałacu Kultury w Warszawie.

Dom pod Klonem

Zatrzymując się u Tamary i Piotra, poczujecie prawdziwą magię regionu. Co prawda w okolicy widać zabudowania, ale Giełczyn liczy sobie jedynie kilkanaście gospodarstw. Najważniejsze jest to, że właśnie tutaj kończy się asfalt i dalej, w niezwykłe miejsca, można ruszyć pieszo. Położenie w widłach Narwi i Biebrzy sprawia, że można godzinami spacerować po starorzeczach, a granice będzie wyznaczać nam natura. Im więcej wody, tym mniej uda się zobaczyć, dlatego jesień jest idealnym momentem, bo rzeki zazwyczaj płyną w korytach i możemy podziwiać najpiękniejsze oblicze przyrody. Warto wspomnieć, że do najbliższego sklepu spożywczego trzeba pokonać prawie 20 km.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info