23 październik 2019

5 szlaków w Tatrach idealnych na jesienne wędrówki

Jesień w Tatrach jest przepiękna. Na szlakach robi się coraz spokojniej. Trawy stają się rude, a wieczorami wyglądają, jakby płonęły na czerwono. Mroźne poranki są dużym wyzwaniem dla ruszających w góry turystów. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy listę 5 miejsc w Tatrach, które idealnie nadają się na jesienne wędrówki. Przed wyjściem w góry warto wszystko dobrze zaplanować. Pomoże Wam w tym nasz tekst o tym, jak przygotować się na wyprawę w góry poza sezonem letnim. Ruszajmy w Tatry!
 

1. Droga pod Reglami

Szlak łączący Kuźnice z Doliną Kościeliską to doskonała rozgrzewka. Wiedzie szeroką ścieżką wzdłuż lasu. Niemal przez całą drogę podziwiać można piękną panoramę Gubałówki i Butorowego Wierchu. Co jakiś czas natrafimy na boczne ścieżki w głąb dolin. Najbardziej popularna to Dolina Strążyska z przepięknym wodospadem Siklawica. Do miejsc niemal nieznanych należą Dolina ku Dziurze i Dolina za Bramką. Pierwsza z nich prowadzi do przepięknej jaskini, a druga wije się w przepięknym lesie, z którego co rusz wyrastają skalne giganty. Idąc dalej, mija się wylot Doliny Małej Łąki, następnie szlak wiedzie dość długo skrajem zbocza aż do Kir i wejścia do Doliny Kościeliskiej. Jego przedłużeniem tej jest trasa prowadząca do Doliny Chochołowskiej, można na niej podziwiać pasterskie szałasy i wylot Doliny Lejowej. Z Kir czy Doliny Chochołowskiej jeździ bus do Zakopanego. Jesienią ta droga wygląda przepięknie, bo w sporej części przebiega przez las liściasty. Dzięki temu można cieszyć oko kolorami polskiej złotej jesieni.

2. Dolina Chochołowska

Nie ma złej pory roku, żeby wybrać się na szarlotkę do schroniska na Polanie Chochołowskiej. Jesienią dodatkową atrakcją są przepiękne widoki na płonące rudościami szczyty gór. Kominiarski Wierch, Wołowiec czy Trzydniowiański Wierch prezentują się wtedy niezwykle ciekawie. Sama dolina ze względu na swoją długość (ponad 6 km do przejścia w jedną stronę) działa niczym naturalny filtr. Już w połowie trasy nikną wszelkie odgłosy cywilizacji. Po dotarciu do schroniska można wybrać się na pobliski szczyt Grześ albo posiedzieć w ciszy przy kapliczce i popatrzeć na Ornak. Ciekawą opcją powrotu do Zakopanego jest przejście przez Iwaniacką Przełęcz do sąsiedniej Doliny Kościeliskiej. Ta trasa zajmie zdecydowanie więcej czasu, więc trzeba dobrze zaplanować dzień i liczbę odpoczynków, żeby zdążyć przed zapadnięciem zmroku. Świetnym pomysłem jest nocleg w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Tam prawdziwie można wsłuchać się w wieczorną ciszę i poczuć zapach jesiennych gór.

3. Dolina Pięciu Stawów Polskich

Trudno znaleźć w Tatrach drugie tak malownicze miejsce jak Dolina Pięciu Stawów. Sama jej nazwa pobudza wyobraźnię. Początkowe trudy – drogę do Morskiego Oka, a następnie przez Dolinę Roztoki – wynagradzają z nawiązką panoramy roztaczające się sprzed schroniska. Kozi Wierch, Granaty, Przełęcz Krzyżne i potężny Wołoszyn. Z drugiej strony Szpiglasowy Wierch, a na horyzoncie Gładki Wierch i grań biegnąca w stronę Świnicy. To wszystko odbija się w tafli jezior, tworząc niezwykłe pejzaże. Choć nazwa doliny i jej opis brzmią sielankowo, to trzeba wspomnieć, że dojście do celu wymaga dobrej kondycji i przygotowania sprzętowego (konieczne górskie buty!). Szlak jest dość długi i w krótkie jesienne dni trzeba wyruszyć naprawdę wcześnie, żeby przejść go w całości. Powrót na parking na Palenicy Białczańskiej również zajmie sporo czasu, bo mimo tego, że tempo zejścia będzie szybsze niż podejścia, to do pokonania wciąż będzie spora odległość. Dlatego warto rozważyć nocleg w schronisku, jest to wspaniałe przeżycie pod niebem usianym milionami gwiazd.

4. Ornak

Z dolin ruszamy w góry! Do jednych z najbardziej malowniczych szlaków należy przejście przez Ornak w kierunku Starorobociańskiego Wierchu. Nieważne, jak daleko zajdziemy. Kiedy już osiągnie się odpowiednią wysokość na Ornaku, może okazać się, że te przepiękne widoki zatrzymają nas na bardzo długo. Cała przygoda rozpoczyna się w Kirach u wylotu Doliny Kościeliskiej. Idziemy nią aż do schroniska, a następnie wchodzimy na szlak w kierunku Iwaniackiej Przełęczy. Od tego momentu droga będzie wiodła pod górę, aż na sam rozległy szczyt. Trudno jednoznacznie określić, z którego miejsca widok jest najpiękniejszy. Ze względu na krótki dzień odradzam dalsze wędrówki, bo samo zejście do schroniska zajmie około 1,5 godziny, a potem do przejścia pozostanie jeszcze cała dolina. Przy sprzyjającej aurze można nacieszyć oczy przepięknymi panoramami Tatr Zachodnich.

5. Czerwone Wierchy

To szlak dla zaprawionych i doświadczonych turystów! Dlaczego? Po pierwsze przebiega w sporej części powyżej 2 tys. m n.p.m., a jesienią na tych wysokościach mogą panować niekorzystne warunki. Sama trasa jest również dość długa i niezależnie od tego, z której strony ją zaczniemy, czeka nas spory wysiłek. Polecam podejście od strony Doliny Kościeliskiej. Jest co prawda najdłuższe, ale przejście przez Czerwone Wierchy z zachodu na wschód ma swoje zalety. Dość szybko z Przełęczy pod Kopą Kondracką trafimy na Halę Kondratową, na której znajduje się schronisko, i dalej szlakiem przez Kalatówki dotrzemy do Kuźnic. Gdyby nie daj Boże złapał nas zmrok, to mamy po drodze dwa punkty noclegowe. Gdybyśmy udali się w drugą stronę, na koniec bylibyśmy zmuszeni do wędrówki po ciemnym lesie pełnym kamieni i korzeni. Zdobywając Ciemniak, trudno nie zachwycić się pięknem gór. Wraz z mijaniem Krzesanicy i Małołączniaka w kierunku Kopy Kondrackiej widoki stają się coraz ciekawsze. Klimatu dodaje szum falujących na wietrze traw, jesienią wyglądają one przepięknie. W czasie zachodów słońca zdają się być zupełnie czerwone. Z Małołączniaka rozpościera się widok na Tatry Wysokie, a za plecami Tatry Zachodnie. Nieco krótszą alternatywą jest wycieczka przez Halę Kondracką. Wtedy nie warto przechodzić całego szlaku, a jedynie dostać się na Małołączniak.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info