12 grudzień 2018

Fotografowanie w podróży

Dlaczego fotografujemy w podróży? Odpowiedź jest bardzo prosta. Chcemy na dłużej zatrzymać piękne chwile i niezwykłe miejsca. Obrazy, które utrwalamy, przywołują wiele ciepłych wspomnień. „Jak robić lepsze zdjęcia?” – to jedno z najczęściej słyszanych przeze mnie pytań. Zazwyczaj odpowiadam, że fotografowanie w podróży jest sztuką wyboru. Często problem wcale nie leży po stronie techniki robienia zdjęć czy sprzętu. Czasami pora dnia jest zła albo zawodzi perspektywa. Przygotowałem kilka wskazówek, które mogą stać się inspiracją.

Uwolnij się od przymusu

Przymus fotografowania jest czymś przerażającym. Wyzbycie się natarczywej myśli „muszę zrobić zdjęcie” może być początkiem drogi do świadomego uprawiania fotografii. Bardzo często obserwuję efekt domina – ktoś wyciąga aparat, a zaraz znajdują się naśladowcy. Później okazuje się, że wszyscy utrwalają ten sam mało ciekawy widok. Moim zdaniem zdjęcie powinno powstać z prawdziwej, niewymuszonej niczym potrzeby serca. Tak! Właśnie serca, bo to ono po cichu domaga się zapisania obrazu, który stanie się pamiątką i pozwoli wrócić do tej chwili. Czy wszyscy potrzebują zdjęcia Giewontu z Krupówek? Zdecydowanie nie.

Sztuka wyboru

Kiedy już serce podpowiada: „Zrób zdjęcie!”, przychodzi moment wyboru kadru, światła i mnóstwa innych elementów, które wpłyną na efekt. Jednak to nie parametry techniczne są najważniejsze. Istotą jest, aby dane zdjęcie było „moje”. Często za wszelką cenę chcemy robić zdjęcia podobne do tych spotykanych na pocztówkach. Po co? Lepiej kupić taką pocztówkę. Zdjęcie ma być zapisem należącej do nas chwili, dlatego nie rozumiem niezadowolenia i narzekania na to, że czyjeś zdjęcie nie jest tak ładne jak cudze. Warto przestać się oglądać na innych i skupić na własnym stylu, który wcale nie musi być naśladownictwem. Liczą się zapisane chwile. Zdjęcia, które widzieliśmy, już istnieją, a te które zrobimy czekają na swoją szansę, dlatego postaw na oryginalność!

To, co jest pod ręką

Nie warto załamywać rąk i czekać na lepszy sprzęt. Telefony potrafią dzisiaj zrobić zdjęcia naprawdę wysokiej jakości. Wiele osób z żalem wspomina utracone chwile – „gdybym miał aparat…”. To pułapka, ponieważ droższy sprzęt nie zrobi lepszych zdjęć za nas. Wiele moich ulubionych fotografii wykonałem smartfonem. To właśnie telefon mam zawsze pod ręką. Zamiast narzekać, że na niebie widzę tęczę, ale nie mam aparatu, po prostu łapię za telefon i uwieczniam chwilę. W podróży elastyczność jest niezwykle cenna. Jedną z najważniejszych cech sprzętu fotograficznego jest jego poręczność. Kiedy krążę po zatłoczonym mieście, zawsze mam na szyi gotowy do użycia aparat. Czasu nie da się cofnąć, a największą stratą w przypadku fotografii mogą być przegapione okazje.

Nie daj się zaskoczyć

Fotografując, przy okazji tworzymy pamiętnik i dziennik wyprawy. Warto przed wyjazdem przemyśleć i zastanowić się, co chcielibyśmy w nim uwzględnić. Jedziesz fotografować ptaki? Pamiętaj o teleobiektywie. Chcesz zrobić zdjęcia Paryża nocą? Zabierz statyw. Fotografowanie wymaga przygotowania i doboru odpowiednich akcesoriów. Jeśli zaplanujemy wszystko wcześniej, nic nas nie ograniczy. A gdyby marzyły ci się porywające zdjęcia, które uwiecznią wyprawę nad wodospad, poczytaj o tym zagadnieniu wcześniej, zobacz kilka vlogów, by poszukać inspiracji. Na miejscu szkoda czasu na metodę prób i błędów, lepiej zgłębić nieco teorii z pomocą profesjonalistów i wykorzystać ją w praktyce.

Spójrz krytycznym okiem

To najistotniejszy i zarazem najczęściej spychany na margines element – porządek w zdjęciach. Kiedyś z podróży wracało się z kliszą i 36 zdjęciami, więc zbyt duża liczba kadrów nie stanowiła problemu. W dzisiejszych czasach surowy materiał prosto z aparatu czy telefonu wymaga selekcji. W trakcie robienia zdjęć często powstaje wiele nieudanych – poruszonych, nieostrych czy przypadkowych. Ograniczając ich zasób, eliminujemy te, które zaśmiecają zbiór i przy okazji wybieramy najlepsze, które posłużą do ilustrowania naszych opowieści z wyprawy.

Pokaż swój świat

Dobrym impulsem do opracowania materiału zdjęciowego jest przygotowanie pokazu dla najbliższych. Wymaga to chwili zastanowienia, wybrania tych najciekawszych zdjęć i ułożenia ich w logicznym ciągu. Taki zbiór zostaje na zawsze. Fotografia żyje tylko wtedy, kiedy jest oglądana. Właśnie po to robimy zdjęcia w podróży – później chcemy je zaprezentować światu i powinniśmy to robić. One nie są tylko naszymi wspomnieniami. Dzięki nim inni mogą poszerzać swoje horyzonty i w jakimś stopniu odkryć nowe miejsca. Świadomość, że moje zdjęcia będą oglądane przez innych, jest szczególnie istotna podczas ich wykonywania. Staje się motywacją, by poświęcać jeszcze więcej uwagi mojej pasji i starannie wybierać moment, w którym przycisnę migawkę. Najważniejsze, by pokazać świat takim, jaki jest. Podzielenie się tym z odbiorcami to ponowne odbycie podróży. I to właśni jest najpiękniejsze w dokumentowaniu przebytej drogi.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info