18 wrzesień 2019

Jak dobrze zaplanować zimowy wypoczynek?

Początek jesieni to idealny moment, żeby pomyśleć o zimowym odpoczynku. Dla wszystkich, którzy nie wybierają się na narty, przygotowałem kilka podpowiedzi, jak dobrze zorganizować taki wyjazd. Wbrew pozorom już na etapie planowania można popełnić sporo błędów. Jak się ich ustrzec?

Motywacja

Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego chcemy wyjechać zimą. Jeśli nie jesteśmy amatorami sportów zimowych, to zapewne motywacją będzie po prostu chęć odpoczynku i zmiany otoczenia. Dzięki tej wiedzy jesteśmy w stanie określić nasze miejsce docelowe. Planując zimowy urlop, z zasady unikam górskich miejscowości. Co prawda uwielbiam wędrówki zaśnieżonymi tatrzańskimi dolinami, ale trudno powiedzieć, żeby podróż do Zakopanego miała coś wspólnego z odpoczynkiem. Z tego powodu od dłuższego czasu w mroźniejszej części roku nie jeżdżę do kurortów. Szukam ciszy, spokoju i niekoniecznie mam ochotę walczyć o miejsca przy stoliku czy stać w korkach na drogach dojazdowych do celu.

Plan

Czasami najlepszym planem jest brak planu, ale zima rządzi się swoimi prawami. Trzeba ułożyć sobie w głowie ramowy zamysł wyjazdu. Powinien on uwzględniać podróż oraz to, na co przeznaczymy czas na miejscu. O tej porze roku dzień jest krótki, pogoda często nie sprzyja długim spacerom, dlatego trzeba przemyśleć, co będziemy robić. Ja najczęściej zabieram ze sobą stos książek do przeczytania. Wyszukuję również w okolicy ciekawe muzea, galerie sztuki czy inne atrakcje do zwiedzania wewnątrz i w ten sposób mija mi cały wyjazd.

Temperatura

To banał, o którym często zapominamy. Fakt, że zima potrafi dać w kość, sprawia, że unikam wyjazdów „na koniec świata”. Powodów jest kilka, samo życie dało mi taką lekcję. Zamieszkałem kiedyś w przepięknym domku na Kaszubach. Kilka metrów od jeziora. To był przemiły czas, który spędziłem głównie na paleniu w kominku. Pierwszego dnia była to nawet swego rodzaju atrakcja, ale im dłużej spoczywał na mnie ten obowiązek, tym bardziej stawało się to męczące. Wstawanie w nocy i ciągłe czuwanie odebrało mi przyjemność z tego wyjazdu. Innym razem wybrałem chatkę w środku lasu. Wszystko było wspaniale przez mniej więcej 2 godziny, póki spore opady śniegu nie sprawiły, że gałęzie przerwały linię energetyczną. Siedziałem kilkanaście godzin bez prądu, oczywiście również paląc w kominku. Te przygody skutecznie oduczyły mnie decydowania się na takie noclegi, bo zamiast zimowego odpoczynku fundowałem sobie szkołę przetrwania.

Mój zimowy raj

Jak wygląda zatem moja wymarzona miejscówka na zimę? Te, które odwiedzam, mają wiele cech wspólnych. Po pierwsze w zdecydowanej większości są to hotele. Po drugie szukam lokalizacji, które w zimowej aurze mają cokolwiek do zaoferowania – nawet najnudniejsze muzeum świata, byle tylko móc wyrwać się na chwilę i poznać coś nowego. W końcu nie jestem też w stanie obyć się bez smacznej kuchni. Zima to dobry moment, żeby delektować się posiłkami i celebrować je. Biorąc pod uwagę te kryteria, wybrałem 5 wyjątkowych miejsc w Polsce, które idealnie odpowiadają tym potrzebom.

Shuum Hotel

Po otwarciu okna w pokoju słychać szum fal i czuć morską bryzę. Shuum Hotel to idealne miejsce dla tych, który kochają polski Bałtyk. Po mojej pierwszej wizycie w nim napisałem, że zbudowano tam ciszę. Kolejne pobyty tylko mnie w tym utwierdziły. Strefa SPA i basen z widokiem na morze są fenomenalne. Zjawiskowo pyszne jedzenie i przytulne wnętrza to kropka nad i. By udać się na plażę, wystarczy zrobić kilka kroków przez park. Do centrum, które zimą przypomina opustoszałą krainę, dojdzie się w około 20 minut.

Hotel BoniFaCio

Ukryty w sercu Mazowsza hotel zaliczam do najsympatyczniejszych punktów w tej części Polski. W tygodniu tętni życiem konferencyjno-szkoleniowym, a w weekendy staje się centrum ciszy i świętego spokoju. Dojazd jest banalnie prosty. Teren otoczony jest malowniczymi lasami. To miejsce stworzone na krótki zimowy wypoczynek za miastem.

HOT_elarnia

Puszczykowo pod Poznaniem z pozoru wygląda jak setki niewielkich miejscowości. Im jednak lepiej pozna się jego zakamarki, tym szybciej można przekonać się, że jest inaczej. W HOT_elarni można rozkoszować się niezwykłym klimatem oryginalnych wnętrz, wyśmienitą kuchnią i nowoczesną strefą SPA. W okolicy warto zajrzeć od Muzeum Arkadego Fiedlera, pospacerować po łąkach nad Wartą wśród kilkusetletnich dębów czy zwiedzić muzeum w Pałacu w Rogalinie. Na wyciągnięcie ręki jest także Poznań z bogatą ofertą kulturalną. Dojazd nie stanowi problemu, bo hotel od autostrady A2 dzieli tylko kilka kilometrów.

 

Hotel Galery69

Wpasowany w Dorotowo, przyklejony do jeziora i niezwykle klimatyczny hotel Galery69 to idealne miejsce dla miłośników Mazur o każdej porze roku. Skute lodem jezioro emanuje ciszą. To miejsce docenią w szczególności pasjonaci dizajnu i sztuki użytkowej. Oryginalna, regionalna kuchnia pozwala rozsmakować się w pysznych rybach. Ci, którzy lubią pospać, docenią spokój tej okolicy.

Hotel Poziom 511

Wyżyna Krakowsko-Częstochowska to niedoceniania kraina. By poznać jej uroki, polecam zatrzymać się w malowniczo położonym miejscu – hotelu Poziom 511. Jego budynek został wkomponowany w jurajskie ściany. Zima to idealna pora na zwiedzanie okolicy, bo brak liści sprawia, że wszystkie wapienne ostańce są widoczne jak na dłoni. W pobliżu znajduje się kilka przepięknych warowni– Smoleń, Mirów, Bobolice. Doskonale nadadzą się na krótkie zimowe spacery.

 

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info