30 lipiec 2020

Jak zorganizować wypoczynek nad wodą?

Leżak albo koc, a do tego dobra książka. Niektórym już taki skromny zestaw wystarczy, żeby wypocząć nad wodą. Inni wypożyczą rower wodny, kajak czy łódkę. Panujące w ostatnich latach upały sprawiają, że coraz częściej szukamy ochłody nad wodą. Rodzi się zatem pytanie, czy warto wypoczywać w ten sposób tylko w lecie. Jak zorganizować wycieczkę nad jezioro? Oto kilka moich wskazówek.

Czego szukam?

To punkt wyjścia do planowania wypoczynku nad wodą. Na tym etapie zastanawiam się, na czym właściwie mi zależy, czego potrzebuję. Czasami jest to chwila ciszy. Innym razem emocje i przygoda. Zdarza się też, że chcę odkryć coś nowego. Zawsze staram się umiejętnie dobierać miejsca, w które się udaję. Jeśli szukam wyciszenia, to wiadomo, że plaża we Władysławowie w szczycie sezonu nie jest dobrym pomysłem. By przeżyć coś ekscytującego, kieruję się zazwyczaj do wypożyczalni kajaków. Jeśli mam ochotę na spacer, to wyszukuję informacje o ciekawych jeziorach, potokach czy rzekach w odwiedzanej okolicy. Zastanowienie się nad tym podczas obmyślania wycieczki pozwala mi uniknąć rozczarowania.

Kiedy nie jechać nad wodę?

Im jest goręcej, tym więcej ludzi wybiera się nad wodę. Dlatego unikam takich połączeń jak: wakacje i Bałtyk, weekend i miejska plaża czy popularny szlak kajakowy, lipcowy czy sierpniowy dzień w środku tygodnia i bulwary miejskie. Mógłbym wyliczać dalej, ale wolałbym wskazać pewien sposób myślenia. Slow Road opiera się na działaniu przeciwnym do mas. Wystarczy wiedzieć, czego się szuka i jakich terminów unikać, aby zaplanować relaksujący wypad nad jezioro. Kiedy ktoś pyta mnie, gdzie wypocząć latem nad Bałtykiem, to odpowiadam zawsze tak samo – nad morze jeździ się wyłącznie od października do maja, bo tylko wtedy można tam prawdziwie wypocząć. Przynajmniej jeśli lubi się spacery po pustych plażach i chce się uniknąć krzyczących sprzedawców gofrów i ton chińskiego badziewia na straganach.

Pomysł na…

Zaplanowanie wypoczynku nad wodą wymaga nieco pomysłowości. Najlepiej jest tak ułożyć trasę, by po dotarciu do brzegu, ujścia czy źródła nie trzeba było wracać tą samą drogą, chyba że naszym celem jest plażowanie. Wtedy trzeba pamiętać jedynie o kremie do opalania i czymś, na czym się położymy. Ja nie przepadam za taką formą wypoczynku, zazwyczaj szukam w okolicy różnych atrakcji. Kilka lat temu przekonałem się, że spływy kajakowe największą frajdę sprawiają mi w okresie, gdy rano panują przymrozki. Niższe temperatury zniechęcają większość potencjalnych kajakarzy, dzięki czemu mogę cieszyć się brakiem ruchu na rzece. Czasem nieco fantazji pozwala zorganizować naprawdę wyjątkową podróż.

Dookoła i wzdłuż

Od pewnego czasu moim ulubionym sposobem aktywnego wypoczynku nad wodą jest objeżdżanie lub obchodzenie jeziora dookoła. Na Mazurach ze względu na odległości korzystałem raczej z samochodu, ale na Kaszubach z powodzeniem udało mi się okrążyć kilka malowniczych zbiorników na piechotę. Nie zawsze znajdowałem ścieżki wzdłuż całej linii brzegowej, ale dzięki temu było jeszcze ciekawiej. Jeśli tylko teren nie był podmokły, nie musiałem się obawiać, że się zgubię, bo przecież cały czas punkt odniesienia stanowił dla mnie brzeg. Polubiłem też podróże wzdłuż rzek. To prosta metoda na ustalenie początku i celu trasy. Nie tak dawno przebyłem 160 km wzdłuż Biebrzy od jej ujścia do Narwi aż po źródła w okolicach Nowego Dworu. Moim niespełnionym marzeniem jest przejechanie jak najbliżej rzeki trasy wzdłuż Wisły z Beskidów do Gdańska. Zacząłem również szukać osobliwości związanych z jeziorami i rzekami. Tym sposobem wytyczyłem trasę pomiędzy zaporami na Dolnym Śląsku. Tropię również naprawdę unikatowe miejsca, których w Polsce nie brakuje. Na mojej liście celów niezrealizowanych podróży poza Wisłą są jeszcze Kanał Augustowski, Dunajec czy zarówno polska, jak i niemiecka część Zalewu Szczecińskiego.

Magia wody

Woda i wszystko, co znajduje się w jej pobliżu, to dobry sposób na relaksującą wycieczkę. Warto jednak poświecić trochę czasu na jej planowanie. Jest to koniecznie, by uniknąć takich niedogodności jak poszukiwanie miejsca parkingowego przy plaży czy nad jeziorem. Od kiedy ustaliłem, że w pewnie dni po prostu unikam poszczególnych lokalizacji, wszelkie akweny stały się dla mnie o wiele bardziej atrakcyjne. Rzeki wyznaczają za mnie ciekawe szlaki, jeziora pozwalają łączyć lenistwo i zaspokajanie mojej wrodzonej ciekawości świata. Każdemu polecam odnalezienie swojego sposobu na udany wypoczynek nad wodą!

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info