9 czerwiec 2020

Mazda na królewskim szlaku

Wyobraźcie sobie rozległą połać ziemi bez dróg. Ludziom żyjącym kilkanaście wieków temu nie były one potrzebne. Dopiero rozwój osadnictwa sprawił, że zaczęto je wytyczać – ścieżki prowadzące do rzeki, gdzie zdobywano wodę, a także te do sąsiada czy pobliskiej osady. O wiele później Cesarstwo Rzymskie w czasach swojego największego rozkwitu, by dobrze funkcjonować, musiało stworzyć sieć dróg. Przede wszystkim służyły one wojsku, które podbijało kolejne tereny, i utrzymaniu łączności z Rzymem. To właśnie na Półwyspie Apenińskim swój początek miały pierwsze ważne szlaki handlowe. Powiedzenie „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” nie wzięło się znikąd. Kiedyś po prostu tak było. Z czasem Europę przecięły trasy łączące większe ośrodki miejskie.

Droga

Czym jest droga? Według polskiego prawa drogowego to wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika… Z kolei Słownik Języka Polskiego PWN jako jedno ze znaczeń tego słowa podaje „pas ziemi służący do komunikacji”. Nie takiej definicji poszukuję! Dla mnie drogi są czymś więcej. Nićmi łączącymi ludzi i miejsca. Oczywiście fizyczny aspekt ma znaczenie, ale wydaje mi się, że zawdzięczamy im o wiele więcej, niż może się zdawać. Drogi to rozwój. Świadczy o tym historia miast i przemysłu. Nie należy zapominać także o szlakach rzecznych i morskich, a także np. kanałach śródlądowych w Europie. Powstawanie kolejnych połączeń jest tematem niezwykle ciekawym. Moim zdaniem w dużej mierze to właśnie dzięki nim na przestrzeni ostatnich wieków dokonaliśmy takiego skoku cywilizacyjnego.

Królewski szlak

Via Regia, czyli droga królewska to średniowieczny szlak handlowy łączący Hiszpanię z Rosją. Od samego początku projektu Slow Road chciałem zaprezentować historyczne trasy przebiegające przez Polskę. Wybór akurat tego traktu nie jest przypadkowy. Kuszące były również Szlak bursztynowy czy Jedwabny szlak, ale mam nadzieję, że na nie przyjdzie czas w kolejnych latach. Via Regia zwyciężyła z nimi z kilku powodów. Od 2005 r. jest jednym z Europejskich Szlaków Kulturowych. Stanowi także jedną z odnóg Drogi Świętego Jakuba, czyli szlaku pielgrzymkowego prowadzącego do Santiago de Compostela. Od niemal 1000 lat należy on do najbardziej znanych i uczęszczanych tras tego typu na świecie, można go rozpoznać dzięki znakowaniu symbolem muszelki. Pierwsi pątnicy do grobu św. Jakuba Apostoła wyruszyli już w IX wieku. Wielu z nich po dotarciu do celu szło jeszcze dalej, nad brzeg oceanu do wsi Fisterra. Był to dla nich koniec świata (do czasów Kolumba). Zostawiali tam wory pokutne, a na dowód osiągnięcia kresu swej pielgrzymki zabierali wyrzuconą przez morze muszelkę. Polski fragment Via Regia łączy się z dalszą częścią wiodącej na zachodni kraniec Europy drogi w Zgorzelcu. Nim się tam jednak dotrze, do pokonania jest 900 km przez całą Polskę, od granicy w Medyce. Via Regia miała niebagatelne znaczenie w historii państwa polskiego. Łączy nie tylko dwa jego krańce, ale także różne wyznania i kultury.

Mazda na królewskim szlaku

Postanowiłem zaczerpnąć z wielowiekowej tradycji i spróbować opisać, jak dzisiaj wygląda podróż tą historyczną trasą. Za kierownicą Mazdy przejechałem ją z zachodu na wschód. Pierwszy symboliczny postój zrobiłem przy moście granicznym w Zgorzelcu i spojrzałem w stronę Medyki, rozmyślając o 900 km, które miałem przebyć. Przedsięwzięcie podzieliłem na dwa etapy. Pierwszy zakończyłem w Krakowie, następnie ruszyłem w kierunku granicy z Ukrainą. Przejeżdżałem ok. 100 km każdego dnia. W takim tempie dotarcie do celu zajęło mi 10 dni, co pozwoliło mi odwiedzić po drodze mnóstwo ciekawych miejsc, a przy tym nie zmęczyć się jazdą. Jaki dystans możliwy był do pokonania w XII wieku? Jak często spotykało się oberżę i wygodne miejsce do postoju? Na początku zadawałem sobie te pytania bardzo często. Miałem świadomość, że wygląd niektórych miejsc czy układ urbanistyczny najstarszych dzielnic miast niekiedy zmieniły się jedynie nieznacznie. Mogłem więc założyć, że na wrocławskim rynku czy obok Zamku Piastów Śląskich w Brzegu widziałem mniej więcej to samo, co średniowieczny podróżnik. Wtedy mało kto przemieszczał się dla przyjemności, dlatego i ja wyobrażałem sobie siebie jako hiszpańskiego kupca wiozącego swoje towary do Rosji. Jak taki ktoś czuł się przed bramą Krakowa? Jak pokonywał Wisłę? Via Regia naprawdę pobudziła moją wyobraźnię.

Goniąc historię

Mazda na królewskim szlaku to trasa dla wszystkich ludzi ciekawych świata. Jej atrakcje nie ograniczają się do jednego typu. Znajdziemy na niej współczesne muzea, romańskie kościoły czy zabytki techniki i przemysłu. Można wybierać do woli. Właśnie to uważam za jeden z największych atutów tej propozycji. Mamy wytyczony ogólny kierunek, ale o ostatecznym przebiegu naszej wyprawy możemy decydować sami. Po drodze kusić Was będzie wiele atrakcji, ale poruszając się samochodem, wcale nie będziecie musieli z nich rezygnować. Ja zboczyłem do Zamku Grodziec, pocysterskiego klasztoru w Lubiążu i zamku w Rabsztynie koło Olkusza. Tym razem to droga jest nadrzędnym celem, dlatego każdy może pokonać wybrany odcinek w swoim tempie. Ja uznałem, że na podróż ze Zgorzelca do Medyki przeznaczę 10 dni, ale komuś innemu może to zająć cały rok, bo trasę podzieli sobie na więcej etapów niż ja. W podróży tak mocno zakorzenionej w historii nie warto się spieszyć. Lepiej delektować się chwilą, nim ta przejdzie do… historii.

 

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info