Wetlina 113, 38-608 Wetlina
www.chatawedrowca.pl
www.facebook.com

Chata Wędrowca
podkarpackie

Kto choć raz planował podróż na południowy wschód, musiał natrafić na Chatę Wędrowca w Wetlinie – trudno znaleźć bardziej rozpoznawalny punkt w Bieszczadach. Miejsce to owiała legenda, która ma prostą przyczynę – zadowolonych klientów. Czy nie jest to zbyt odważna teza? Potwierdzenie można znaleźć na miejscu, pod samymi drzwiami, gdzie w sezonie zwykle ustawia się kolejka czekających na stolik. W tak małej Wetlinie? Oczywiście, bo kto raz spróbował naleśnika giganta albo pieczeni jagnięcej, po pierwsze chce tu wrócić, a po drugie staje się ambasadorem tego miejsca i poleca je innym. Sukces oparty na zadowoleniu klientów – proste, lecz genialne!

Moja rozmowa z Ewą i Robertem odbywała się na raty, ale po tygodniu w Wetlinie udało mi się posklejać ich piękną historię w całość i zrozumieć fenomen miejsca, które stworzyli. Ona z Łowicza, on z Krakowa. Poznali się w schronisku pod Małą Rawką i, mimo przeciwności losu, zaczęli wspólnie wiosłować po niepewnej wodzie, jaką w latach 90. były Bieszczady. Mieszkali w samym sercu gór i uczyli się ich z biegiem lat. Poznawali też ludzi i ich marzenia – szczególnie te kulinarne. Nieważne, co ujrzałem na tablicy i co trafiło na stół – wszystko było pyszne. Czy jednak to samo smakowałoby mi nad morzem? Wątpię. Tutejsze smaki związane są z panującym w Bieszczadach klimatem, dlatego takiej karty nie napisze nawet najlepiej wykształcony kucharz z Paryża. Może to zrobić tylko Robert, który zna ostrą zimę, świeżość wiosny, letnią burzę i jesienne mgły Bieszczad. Może brzmi to górnolotnie, ale ich karta przesiąknięta jest Bieszczadami, co odpowiada ludziom, którzy tu zaglądają. Tak, tak – kolejki przed wejściem to komercja, a nie Bieszczady – powiedzą nierozumiejący tego świata. Tutaj kolejki przed wejściem znaczą jednak więcej niż jakiekolwiek naklejki na drzwiach czy gwiazdki programów rekomendacyjnych.

Przechodząc z parkingu do chaty, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, człowiek trafia do innego świata. Otoczony zielenią taras odcina to miejsce od reszty świata. Stylowe wnętrza są przytulne i urządzone z niezwykłym smakiem i harmonią. Wypełniony pięknymi przedmiotami Sklepik Wędrowca pozwoli zabrać kawałek tego świata do domu.

Historia Chaty Wędrowca to życiowa opowieść Ewy i Roberta, którzy, zakochani w Bieszczadach, każdego dnia tworzą tutaj swój lepszy świat i dzielą się nim z innymi. Stworzone przez nich miejsce nie jest sztucznym tworem – jest nośnikiem uczuć, humorów i dzięki temu najprawdziwszej atmosfery.

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info