HT Houseboats
ul. 6 Marca 2
76-032 Mielno
tel. +48 669 855 769
WWW

HT Houseboats– domki na wodzie
zachodniopomorskie

Podróżując wzdłuż polskiego wybrzeża, mam zawsze mieszane uczucia. Z jednej strony uwielbiam bałtyckie plaże, posezonowy spokój i szum fal. Z drugiej strony nawet po sezonie przerażają i odrzucają mnie pstrokatość i ogólny miszmasz nadmorski. Widać, że im bliżej plaży, tym bardziej stawia się na turystę sezonowego. Szybki pobyt, o którym szybko się zapomina. Niechęć do tego sprawiała, że poza wyjątkiem Kołobrzegu zazwyczaj nocowałem daleko od morza. Nie lubię, nawet po sezonie, tej krzykliwości. Co mogło przekonać mnie do noclegu kilkaset metrów od plaży, a na dodatek w Mielnie, od zawsze będącym dla mnie kwintesencją bałtyckiego kurortu, który lepiej omijać? Skusiły mnie domki na wodzie. Co za ironia losu – wyjechałem nad morze, żeby spać w chatce na jeziorze. Czy było warto?

Na wstępie trzeba powiedzieć sobie jasno – ośrodek nie znajduje się na końcu świata. Dokładniej leży tuż przy granicy Mielna i Unieścia. Domki są oddalone od drogi o szerokość działki i zacumowane przy sporych rozmiarów pomoście. Nim do nich dotrzemy, trzeba przejść przez drugą część kompleksu, czyli domki na palach i drzewach. Wśród nich znajdują się atrakcje dla dzieci i przestronna część wypoczynkowa. Bryły wodnych kwater są charakterystyczne i widać je z oddali. W czasie mojej wizyty pogoda nie była zbyt łaskawa, ale pomimo silnych fal i wiatru nie czułem się, jakbym mieszkał na rozkołysanej łódce. Wsłuchiwałem się w plusk wody i stukot kropli deszczu ze wszystkich stron uderzających o szyby. Wpatrzony w taflę jeziora dalej dumałem nad tym, czy jest to dobre miejsce dla miłośników slow drivingu. Odpowiedź o dziwo przyfrunęła do mnie wraz z podmuchem północnego wiatru. Warto!

Uzasadnienie ma dwie części. Pierwsza dotyczy samego pomysłu na domki i ich wykonania. Nie są one duże, ale wystrój nawiązujący do stylistyki jachtowych kajut to coś rzadko spotykanego. Zapewniają także prywatność. Noc spędzona na wodzie w tak komfortowych warunkach jest naprawdę unikalnym przeżyciem. Drugim, co mnie przekonało, jest niezwykła okolica. O moim umiłowaniu Unieścia pisałem już w 2016 r. Podczas ostatniego pobytu odkryłem plażę w Chłopach. Widok z nowo wybudowanego molo na przystań rybacką jest przepiękny. Plaża nie jest zbyt szeroka, jednak to tylko dodaje jej uroku. Spacerując po wybrzeżu w Chłopach czy Unieściu, można poznać moim zdaniem najlepszy element bałtyckiego kolorytu, czyli życie niewielkich przystani rybackich. W nich zawsze coś się dzieje. Uwielbiam je obserwować, zajadając się świeżo uwędzoną rybą. Kiedy nasycony takimi obrazkami wróciłem do domku na wodzie, poczułem, że coś się dopełniło. Zamiast uciekać daleko w kaszubskie lasy, nocowałem na samym wybrzeżu, przez otwarte okno podziwiałem falujące jezioro, a w tle słyszałem szum morskich fal. To naprawdę wyjątkowe przeżycie.

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info