Trudna 31A, 77-420 Lipka
www.trudna.pl
www.facebook.com

Młyn w Trudnej
zachodniopomorskie

Zatrzymałem się na moście. Nawigacja podziękowała mi za uwagę i pogratulowała dotarcia do celu. Jak to „do celu”, skoro stałem w środku lasu, na moście, a dookoła mnie były tylko drzewa?! Zadzwoniłem do Wojtka, właściciela Młyna. Nie odebrał. Zacząłem myśleć, że to jakiś żart. Odnalazłem na jego stronie internetowej krótki film z nagraną drogą dojazdową. Jest most – zgadza się. Na filmie jednak wyraźnie widać ścieżkę po prawej. Popatrzyłem na pokrzywy i dostrzegłem dwa nikłe ślady. Raz się żyje – skręciłem w pokrzywy!

To pewnie fakt, że zaglądają tu nieliczni, sprawił, że trasa na linii bruku była niewidoczna. Tuż za pokrzywami znajdowała się piękna leśna droga. W oddali widziałem potężny budynek młyna. Z nieba lekko padał deszcz, a ja stałem zauroczony tym widokiem. Położona w urokliwej dolince budowla wyglądała jak z bajki. Na parterze paliło się światło, a z komina leniwie snuł się dym. Dookoła rządziły natura i przepiękny las. Przez cały mój pobyt w tym miejscu towarzyszył mi szum rzeki. Z początku wydawało mi się, że to deszcz padał, a to po prostu woda tak cudnie szumiała…

Siedliśmy w kuchni. Na ogniu rosół. Był już prawie gotowy. Na dworze zrobiło się ciemno. Rozmawialiśmy o młynie, o jego historii. To naprawdę wyjątkowe miejsce. W tym momencie to prawie 250 m2 powierzchni. Tu nie można czuć się źle. Otwarta przestrzeń, pełna swoboda i niezwykłe powietrze przepełnione zapachem lasu, wody i historii. Wojtek nigdy nie myślał o tym, że kupi młyn. To miejsce nieopodal Trudnej samo go znalazło. Po jednej z wielu podróży po kraju wpisał w wyszukiwarce frazę „młyn wodny z elektrownią”. Pierwszym wynikiem było ogłoszenie: „Sprzedam młyn wodny z elektrownią”. Kiedy razem z żoną obejrzeli nieruchomość, decyzja mogła być tylko jedna – obiekt stał się ich własnością. Sama nazwa „młyn” jest historyczna – dzisiaj ani nic się tu nie mieli, ani elektrownia nie działa. Obecnie bliżej mu do loftu z przepływającą pod nim rzeką niż do młyna, ale ma swój klimat. Ciekawostką jest też to, że gdy siedzi się w kuchni, jest się w Wielkopolsce, a gdy idzie się do samochodu, wychodzi się na Pomorze. Trudno znaleźć oryginalniejsze miejsce do wypoczynku – śpi się w jednym województwie, a rano pije się kawę nad wodą w drugim. Wystarczy przejść 5 metrów!

O wyjątkowości tego miejsca świadczy też to, że trzeba być tu przygotowanym na całkowitą samodzielność. Chcesz mieć ciepłą wodę? Napal w piecu! Chcesz, żeby kaloryfery były ciepłe? Napal w piecu. Młyn w Trudnej to nie miejsce dla każdego. Odnajdą się tu jedynie miłośnicy ciszy i przestrzeni, którzy nie boją się zamieszkać w lesie, z dala od cywilizacji. Jak wspomina sam Wojtek – odbiera wiele telefonów i wielokrotnie odmawia wynajęcia (wynajmuje obiekt tylko w całości, na minimum tydzień). Ludzie chcą tu organizować imprezy, a to miejsce wręcz domaga się ciszy. Pasuje do tych wnętrz łagodna nutka jazzu, ale tylko dla tych, których znudzi niezwykły szum wody…

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info