Sromów 11
99-414 Kocierzew
woj. łódzkie
tel. +48 46 838 44 72
WWW

Muzeum Ludowe Rodziny Brzozowskich
łódzkie

Już od pierwszego telefonu wiedziałem, że wizyta w Muzeum Ludowym w Sromowie będzie niezwykła. Dotarłem tam w poniedziałkowe przedpołudnie. Na spotkanie ze mną wyszedł pan Wojciech, syn założyciela Juliana Brzozowskiego. Gości oprowadzają jeszcze dwie jego siostry – pani Maria i pani Ewa. Historię poznajemy tu z pierwszej ręki od rodziny od lat kultywującej swoje tradycje.
 
Pan Julian urodził się w 1925 roku. Prowadził gospodarstwo rolne w pobliskiej wiosce. Od najmłodszych lat uwielbiał rzeźbić. Przez prawie 20 lat stworzył około 300 rzeźb, które w domu i garażu czekały, żeby zaprezentować je publiczności. W 1972 roku artysta otworzył pierwszy pawilon ze swoją wystawą. W kolejnych latach muzeum rozbudowało się o trzy kolejne budynki. Dzisiaj podziwiać można w nich 600 ruchomych figurek, które napędza 40 silników elektrycznych. Wszystkie mechanizmy i makiety zostały wykonane własnoręcznie przez pana Juliana, a po jego śmierci w 2002 roku przez syna Wojciecha, który zaopiekował się kolekcją i muzeum.

Przechodząc obok kolejnych eksponatów, poznajemy historię Ziemi Łowickiej. Na wystawie przedstawiono wiejskie realia, uroczystości kościelne i ważne momenty z życia społeczności. Uwieczniono też wydarzenia z mniej odległych czasów – jest na przykład figurka Kamila Stocha zdobywającego olimpijskie złoto. Im dłużej się tu przebywa, tym bardziej wczuwamy się w niepowtarzalny klimat muzeum. Pomagają w tym oryginalne nagrania, często odtwarzane z kaset magnetofonowych. Utrwalono na nich rozmowy, śpiewy i odgłosy łowickiej wsi sprzed lat. Kiedy dotarło do mnie, że wszystkie te zbiory to efekt pracy jednej rodziny, wpadłem w jeszcze większy zachwyt. Wzruszyłem się na myśl, że ten świat odchodzi powoli w niepamięć.

Na zwiedzanie najlepiej umówić się wcześniej, najczęściej wystarczy po prostu krótki telefon. Wizyta trwa w zależności od stopnia zainteresowania od 1 do 2 godzin. Zapewniam, że nie trzeba być entuzjastą sztuki ludowej, by z przyjemnością słuchać opowieści rodziny Brzozowskich. Sam nie podejrzewałem, że lipowe figurki zrobią na mnie takie wrażenie. Ich fenomen polega na tym, że wszystko w Sromowie jest autentyczne. Od budynków postawionych przez pana Juliana, przez figurki, sceny, mechanizmy, aż po pasję z jaką pan Wojciech i jego siostry kontynuują rodzinną tradycję. To doskonały sposób, by poznać piękno łowickiej wsi.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info