Grzybów 1, 09-533 Słubice
tel. 696 92 35 32
www.hruby.grzybow.pl

Piekarnia Hruby
mazowieckie

Trzy składniki: żyto, woda i sól. Ta prosta receptura stoi za powodzeniem, jakim od wielu lat cieszy się chleb z Piekarni Hruby. Początkowo w Warszawie znano go pod nazwą „chleb Petera”, a do stolicy przywożono PKS-em z Grzybowa w plecaku. Sprzedawany był na kiermaszu w ośrodku EKO-OKO na warszawskiej Ochocie. Piekarnia rozpoczęła swoją działalność w 1999 roku i do dziś w poniedziałki i piątki wypieka jednorazowo około 1000 bochenków chleba (nie tylko żytniego), który rozprowadzany jest w Warszawie i Płocku.

Historia tego miejsca sięga 1989 roku, kiedy Peter przyjechał ze Szwajcarii i osiadł na Mazowszu z zamiarem stworzenia ekologicznego gospodarstwa. Jeżdżąc do Warszawy z chlebem w plecaku, poznał swoją żonę Ewę, z którą od 1992 roku wspólnie zarządza 28 hektarami ziemi.

Spotkaliśmy się w bardzo mroźny wtorkowy poranek. Na początku przyglądałem się, jak piekarniane skrzynki zapełniają się pachnącym chlebem. Potem wybraliśmy się na krótki spacer po gospodarstwie. Zima to idealny czas na takie spotkania, bo właściciele nie mają zbyt wielu obowiązków w polu. Opowiadali mi swoją ciekawą historię, a w tym, co usłyszałem, urzekły mnie prostota i szczerość. Chleby i sery są naturalne – nie znajdziecie tu worków czy wiader z polepszaczami, za wszystkim stoją pasja i spracowane ręce. Nie rozmawialiśmy długo. Pani Ewa śpieszyła się na kolejny wykład na Ekologicznym Uniwersytecie Ludowym, który otworzyli wraz z Peterem. Zaglądnąłem tam na chwilę i zobaczyłem, z jakim zaangażowaniem dzielą się wiedzą z rozpoczynającymi przygodę z ekogospodarstwem. Ten uniwersytet wychował wielu producentów żywności ekologicznej w różnych regionach Polski.
Jedynie 1000 bochenków chleba i około 20 kg sera za jednym razem – nie są to ogromne liczby, ale dzięki temu w tych produktach znajdziecie wszystko, co najlepsze w naturze. Dodatkowo oczywiście smakują wyjątkowo, musicie spróbować sami! Jednak zanim zdecydujecie się przyjechać tu podczas podróży przez Mazowsze, zatelefonujcie i spytajcie, czy na miejscu jeszcze coś zostało. Przysłowie: „rozchodzą się jak ciepłe bułeczki” ma się idealnie do Chleba Hruby, który dosłownie znika w oczach!

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info