ul. Pułaskiego 19, 19-300 Ełk
tel. 87 621 14 53
www.smetek.pl

Pub Smętek
warmińsko-mazurskie

Przed kilkoma laty zepsuł mi się samochód w Puszczy Augustowskiej (po prostu zamarzł) i ostatecznie, po wizytach w kilku warsztatach, wylądowałem w serwisie w Ełku. Był koniec lutego. Zostałem odcięty od świata na kilka dni. Całkowicie bez pomysłu, czym się zająć, przy siarczystym mrozie spacerowałem wieczorami nad jeziorem, aż zaintrygował mnie pewien widok. Przed jednym z pubów stała duża grupa ludzi, którzy wyszli na papierosa. Miałem wrażenie, że dookoła wszystko wymarło i tylko tam toczyło się jakieś życie. Strząsnąłem śnieg z butów i wszedłem do Smętka. Tuż za progiem niemal zaniemówiłem z wrażenia.

Był totalny offseason, a nie było miejsca, żeby usiąść. Udało mi się przykucnąć przy jednym z barowych stolików. Miałem wrażenie, że na zewnątrz Ełk totalnie opustoszał, a tu klimat niczym z tętniącego życiem centrum Amsterdamu. Wypiłem litewskie piwo i zjadłem pyszną pizzę. Wróciłem jeszcze dwukrotnie. Właściwie to przychodziłem popracować i siedziałem przy oknie aż do później nocy. Miejsce zapadło mi w pamięć.

Pub Smętek powstał po zebraniu wielu życiowych doświadczeń. Z Ryszardem spotkaliśmy się w samo południe. Trochę zagoniony zapomniał, w jakiej sprawie się umówiliśmy. Zapach mocnej kawy otaczał nasz stolik. Zauroczony tym lokalem wsłuchiwałem się w opowieść o nim. Mimo że Ryszard jest ratownikiem górskim (pochodzi z okolic Jeleniej Góry), to sporo czasu przepracował jako kelner na statkach. Opłynął cały świat dookoła. Oczami wyobraźni widziałem, jak przemierza ocean, wysiada w porcie i wpada do pobliskiego pubu. Działo się tak przez wiele lat. Na pokładzie poznał swoją żonę – typową Brytyjkę, rodem z Londynu. Oboje pełni życia i energii w 2001 roku zdecydowali się otworzyć jakieś swoje miejsce. Zebrali razem to, co najciekawszego zobaczyli podczas podróży po świecie, i postanowili urządzić się w Ełku. Niezmienność pewnych elementów (np. dań takich jak kultowy od samego początku kociołek Smętka) sprawia, że od lat wraca tu każdy, kto zajrzy choć raz. Sufit zdobi kolekcja prawie 1600 butelek po piwach z całego świata. Wszystkie opróżnił właściciel. Sporą powierzchnię nad głowami gości zajmują również wizytówki. To głównie pamiątki po przedstawicielach handlowych, którzy bardzo chętnie tu nocują. Kartoniki wiszą tu od lat i opowiadają historię tego miejsca. Część z nich jest pożółkła – to ślad po czasach, kiedy można było palić w pubie papierosy.

Smętek w tradycji kaszubskiej to diabeł, który kusił, żeby „wstąpić na jednego”. Przychodzi się tu przede wszystkim na piwo, a także żeby dobrze zjeść. Nie znalazłem chyba na Mazurach lepszej pizzy niż tutaj! Samych lanych piw jest tu 9 rodzajów. Królują mało znane litewskie browary. Odważni na własną odpowiedzialność mogą spróbować również nalewki z papryczki Naga Jolokia. Stoi zazwyczaj w zamkniętej gablocie, a klient przed wypiciem podpisuje specjalne oświadczenie.

Pijalnia Ryszarda przeżyła w Ełku już niejedną knajpę. W sezonie – jak wszystkie takie miejsca – jest oblegana. Wtedy na wodzie (naprzeciwko wejścia) otwierana jest druga część lokalu, gdzie podaje się dania z grilla i oczywiście ryby. Można tam wypożyczyć sprzęt wodny lub po prostu posiedzieć nad wodą. Sukcesem jest jednak to, że Smętek funkcjonuje przez cały rok. Ma swoich klientów, a co najważniejsze – swoją duszę, czyli Ryszarda. Kiedyś proponowano mu: „Otwórz drugiego Smętka w Białymstoku”. Odpowiedź była krótka: „Beze mnie nie będzie tego miejsca”. To święta racja!

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info