Spokojna 1A, 78-650 Mirosławiec  
www.republika-wyobrazni.pl
www.facebook.com

Republika Wyobraźni
zachodniopomorskie

Na zakręcie stoi niebieski domek. Gdy przejeżdża się przez Mirosławiec, trudno go nie zauważyć. To miasteczko należy do tych setek i tysięcy podobnych do siebie miejsc. Główna droga, kilka bocznych ulic. Sterczące betonowe bloki pośród wiejskich domów – symbol rozkwitu minionej epoki. Pośród tej szarości Republika Wyobraźni świeci niczym gwiazda nadziei. Bez niej to miejsce nie byłoby takie samo.

Cofnijmy się w czasie o prawie 20 lat. Przez Mirosławiec przejeżdżała Solveig Sherwood, Amerykanka niemieckiego pochodzenia. Zatrzymała się na końcu miejscowości i wróciła. Przejechała jeszcze raz. Zatrzymała się i stwierdziła, że brzydszego miejsca na ziemi nie widziała. Spotkała na tym szarym końcu świata Irenę Protic i wspólnie, zainspirowane pracami Friedensreicha Hundertwassera, postanowiły stworzyć w Mirosławcu zupełnie nową przestrzeń, otwartą dla artystów i twórców. Dwa lata trwały prace w środku. Zaangażowali się w nie lokalni artyści, ale nie brakowało też przyjezdnych z całego świata. Wspólnymi siłami stworzyli Republikę Wyobraźni. Na samym dole powstała mała sala widowiskowa, na parterze – kawiarnia połączona z kuchnią, a na kolejnych piętrach – pokoje dla gości.

O tym wszystkim rozmawiałem z synem pani Iwony. Danko stara się jak może balansować między sztuką i szaleństwem wyobraźni a ekonomią. To, co z początku ładnie wyglądało, niestety z biegiem lat przestało dobrze funkcjonować. Musiał więc zdecydować się na pewne zmiany, które pozwoliły nadal przyjmować gości w Republice Wyobraźni. Wymiana łóżka czy kranu i tak nie odebrały temu miejscu magicznego klimatu. Zaraz po wejściu miałem ochotę śmiać się do łez. Każdy krok, każdy rzut oka kierował moją uwagę na coś innego. Dopiero po około 30 minutach zauważyłem, że na suficie są przyklejone filiżanki, a gdy wychodziłem, dostrzegłem, że futrynę ktoś okleił dziecięcymi butami. Wyjście na zewnątrz to kubeł zimnej wody na głowę. Pędzące tiry, mały osiedlowy market i betonowy blok. Za plecami szaleństwo kolorów i unosząca się w powietrzu wolność, która pozwoliła na stworzenie tego miejsca. Wszystko to zebrane razem, połączone z myślą, że Republika Wyobraźni powstała w 2000 roku , czyni to miejsce i ten pomysł naprawdę niezwykłymi.

Srpska gurmanska pljeskavica. Zajadałem się pysznym serbskim daniem, a Danko opowiadał mi dalej niezwykłe historie. Siedzieliśmy w oddalonej o kilka kilometrów od Republiki Wyobraźni restauracji, przy drodze krajowej nr 10. Jego rodzice poznali się w pociągu do Sarajewa. Ojciec Serb, matka Polka. Przyjeżdżali w okolice Mirosławca i zawsze jeździli na lody nad jezioro. Pewnego roku okazało się, że lodów już nie ma, a hotel został wystawiony na sprzedaż. Zapadła decyzja, żeby osiąść tu na stałe. Był hotel, ale ciągle brakowało tradycyjnej serbskiej kuchni z grillem z prawdziwego zdarzenia. Tak powstała przy drodze restauracja „Tawerna Fish & Grill”. Menu nie jest skomplikowane. Podaje się tu wyśmienite ryby i mięsa z grilla. Karta dań nie jest pięciotomową encyklopedią, więc łatwo wybrać coś dla siebie. Jednego dnia spróbowałem sandacza, a później wspomnianej srpskiej pljeskavicy. Oba dania przepyszne! Tuż obok znajduje się Motel Park, w którym mały Danko jadł przed laty lody. Bez problemu odnalazłem w łazience wpływy pobliskiej Republiki Wyobraźni – dwa lustra na ścianie, na dodatek krzywe i różnej wielkości, to nie przypadek, to wyobraźnia.

Odważny pomysł, śmiałe wykonanie. Myślę, że sam Hundertwasser czułby się tu dobrze. Gdyby takie miejsce powstało w Krakowie lub Poznaniu, to z pewnością trudno byłoby zarezerwować w nim pokój. To jednak ta „wyobraźnia” w nazwie spowodowała, że istnieje ono w Mirosławcu. Z jednej strony szkoda, że nie zaglądają tu tłumy, ale z drugiej – sama podróż do tego miejsca to niezwykła przygoda, a noc w pokoju „antygrawitacyjnym” sprawia, że myślami jest się w Paryżu, Nowym Yorku czy Seulu. Może to i dobrze, że za oknem swoją szarością Mirosławiec odstrasza. Dzięki temu ten kolorowy świat nabiera jeszcze większego sensu.

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info