ul. Podlesice 79, 42-425 Podlesice
tel. 570 09 18 84
www.trafobasecamp.pl

Trafo Base Camp
śląskie

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Podlesice i sklep GS-u (Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”) pod koniec lat 90. Zatrzymałem się przed Trafo Base Camp i zrozumiałem, że pętla czasu zatoczyła koło – kiedyś już tu byłem. Wyrósł tu piękny budynek, w którym mieszczą się sklep z artykułami dla wspinaczy (duży wybór produktów MILO – marki Marcina), knajpa i hostel, czyli wszystko, czego potrzebuje do szczęścia miłośnik jurajskich skał. Takie miejsce mógł stworzyć jedynie ten, kto od 30 lat uwielbia wapienne ostańce!

Z Marcinem i Aldoną spotkałem się dopiero o 20.00, bo choć mamy luty, ich grafik jest napięty. Chwilę wcześniej obserwowałem, jak Marcin z grupą zapaleńców wspinał się po ściance niemal złączonej z knajpą, gdzie siedzimy. Nie jest to ani restauracja, ani bar czy pub – po prostu knajpa, której wnętrze cechuje funkcjonalność i wygoda. W pokoju zamiast szafy mam komfortową półkę (notabene chyba nigdy nie schowałem niczego do hotelowej szafy), a łóżko zostało wykonane z palet magazynowych. Jak w całym obiekcie – panują tu luz i niewymuszona nonszalancja projektowania.

Z Marcinem i Aldoną delektowaliśmy się jurajskim piwem, rozmawiając o przeszłości i szarej codzienności, o zderzeniu marzeń i pomysłów z rzeczywistością. Jednak szczęście musiało się uśmiechnąć do zakochanego w Jurze chłopaka, który nie raz gnał z Warszawy na złamanie karku, żeby połazić po skałkach. Trzydzieści lat kombinował, jak stworzyć miejsce potrzebne i takie, gdzie po całym dniu wspinaczki każdy będzie chciał odpocząć, pogadać i dobrze spędzić czas. Na swojej drodze spotkał Aldonę, z którą łatwiej było dążyć do realizacji marzenia o „bazie”. Trafo Base Camp to nie tylko punkt usługowy, ale przede wszystkim miejsce spotkań.

Odnajdą się tu zarówno amatorzy skałek przyjeżdżający z dziećmi, jak i ci pragnący pogadać albo po prostu posiedzieć w dobrym towarzystwie. Dookoła, w promieniu zaledwie 20 km, znajdziecie prawie 3000 dróg wspinaczkowych. Nie oznacza to wcale, że Trafo Base Camp jest tylko dla wspinaczy – zaglądają tu chętnie piesi turyści i rowerzyści.

Trafo Base Camp sprzyja takiej atmosferze, że krótka rozmowa z właścicielami przerodziła się w godzinne opowieści o ich przygodach. Spałem wyjątkowo dobrze, śniąc o tych szalonych historiach. Śniadanie to również dobra zabawa – można próbować przekonać Aldonę, żeby jajko sadzone odwróciła na drugą stronę, a zamiast żółtego sera dołożyła więcej pomidorów. A nuż się uda – to przecież knajpa!

Skontaktuj się z właścicielem

Wiadomość z portalu Slow Road została wysłana

Dziękujemy

Skontaktuj się z właścicielem

Dostępne po zalogowaniu

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info