200 KM
2 DNI

Mazowieckie królestwo bociana
mazowieckie

  • hostele i pensjonaty
  • domy i chaty
  • agroturystyka
  • restauracje i zajazdy
  • miejsca kultury
  • miejsca przyjazne dzieciom
  • inne
  • zwiedzanie
  • piękne widoki
  • aktywny wypoczynek
  • na wodzie
  • spacerowo
  • zdrowe jedzenie
  • warsztaty handmade
  • całą rodziną
  • relaks
  • bird/animal watching
  • oryginalne wnętrza
  • regionalne specjały
  • zabytkowy charakter
  • urokliwe miasteczka
  • inne
Legenda
  • Noclegi Noclegi
  • Ciekawe miejsca Ciekawe miejsca
  • Kulinaria Kulinaria

A gdyby tak ruszyć na wschód? Tak! Wyrwaliśmy się z zatłoczonej Warszawy i już po niespełna godzinie dotarliśmy do Doliny Bobrów. Rozpoczęła się nasza mazowiecka przygoda pośród pól, łąk i nieznanych miejsc. Po dniu pełnym wrażeń i poznawania dawnego życia na wsi ruszyliśmy dalej. Po drodze zajrzeliśmy do stadniny Jasminumi pod Siedlcami odkryliśmy i odczarowaliśmy… karpia! Pomógł nam w tym dwór Mościbrody– wspaniała kuchnia, piękny park i ogromna przestrzeń dookoła.

NOCLEGI

Napędzani ciekawością, jechaliśmy dalej, aż skończyło się nam Mazowsze (ba, nawet Polska się tu kończy!), i w ten sposób wylądowaliśmy nad Bugiem. Ugościł nas dwór Zaścianek– miejsce z klimatem i naprawdę dobrą polską kuchnią. Pospacerowaliśmy nad rzeką, pooglądaliśmy, jak żyją bociany, zasypialiśmy z tysiącem gwiazd nad głową. Zafascynowani Bugiem, postanowiliśmy nie opuszczać tej krainy – kolejnego dnia zatrzymaliśmy się w Schedzie Podlaskiej. Można tu znaleźć genialny plac zabaw dla dzieci. Są również rowery do wycieczek po okolicy.

ATRAKCJE

Dalej jechaliśmy wzdłuż Bugu, co i rusz zatrzymując się przy kolejnych atrakcjach. Samo Jabłko uraczyło nas przepysznymi sokami i całą gamą lokalnych produktów. Niestrudzeni, przemierzaliśmy mazowieckie drogi aż do Kamieńczyka, gdzie postanowiliśmy nie tylko popatrzeć na Bug, ale też dosłownie go „dotknąć”. Kajakiem po Bugu  pomógł nam spłynąć Marek, który okazał się wyjątkowym przewodnikiem. Podziwialiśmy uroki rzeki Liwiec i delektowaliśmy się nadwodną ciszą.

GDZIE ZJEŚĆ

Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się w okolice Łochowa. Dworek Baczki zafascynował nas historią i panującym w jego wnętrzach klimatem. Kolejnego dnia, na zakończenie tej przygody, udaliśmy się do  Skansenu w Kuligowie, gdzie odbyliśmy prawdziwą podróż w czasie i zobaczyliśmy, jak przed laty wyglądało życie nad Bugiem.

Kiedy dotarliśmy do miejsca, gdzie Bug wpada do Narwi, nie pozostało nam nic innego, jak świętować – udaliśmy się więc na rybną ucztę do Złotego Lina. Tak minęło kilka niezwykłych dni, które pozwoliły nam odkryć zupełnie inne, nowe i piękne Mazowsze. Bug nas zafascynował, a jego mazowiecki brzeg momentami przywoływał wspomnienia obrazów przedwojennych malarzy. Najpiękniejsze jest to, że nie trzeba się tam spieszyć – można, niemal w tempie wody, leniwie „płynąć” po mazowieckich drogach, a rzeka staje się nam przewodnikiem.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info