160 KM
2 DNI

Natura i sztuka
warmińsko-mazurskie

  • hotele i SPA
  • restauracje i zajazdy
  • miejsca historyczne
  • miejsca przyjazne dzieciom
  • miejsca przyjazne zwierzętom
  • aktywny wypoczynek
  • spacerowo
  • całą rodziną
  • bird/animal watching
  • oryginalne wnętrza
  • regionalne specjały
  • zabytkowy charakter
  • urokliwe miasteczka
Legenda
  • Noclegi Noclegi
  • Ciekawe miejsca Ciekawe miejsca
  • Kulinaria Kulinaria

Pierwszy rzut oka na pokój w Hotelu Galery69 wystarczył, by poznać, że stojące tu meble nie pochodzą z popularnych sieci. Każdy z nich jest dziełem sztuki użytkowej. W tym miejscu zadbano zarówno o estetykę, jak i funkcjonalność. Trudno uwierzyć, że kiedyś w tym budynku znajdowała się szkoła. Dzisiaj, bujając się w hamaku na balkonie, możecie spoglądać na cudowne jezioro i cieszyć oczy niezwykłymi obrazami natury.

W trakcie tej trasy skupiliśmy się na wszystkim, z czego słyną Warmia i Mazury – jeziorach, lasach i spokoju. Odradzamy jednak odbywanie tej wycieczki w sezonie wakacyjnym. Późna wiosna albo wczesna jesień to idealny czas. Zimą też jest tutaj pięknie, ale jeśli jeziora zamarzną, krajobrazy tracą nieco swojego uroku. Nie ma jak jesienna feeria barw czy wiosenna eksplozja zieleni!

Z Dorotowa ruszyliśmy do Unieszewa przez Majdy, Kręsk i Barwiny. Dojechaliśmy do drogi prowadzącej do Gietrzwałdu, przecięliśmy drogę nr 16 i dotarliśmy do miejscowości Pelnik nad jeziorem Isąg. Następnie udaliśmy się do Łukty, z której drogą nr 527 pojechaliśmy do Bramki, odbiliśmy na Bożęcin i po minięciu Słonecznika znaleźliśmy się w Wenecji. Poruszaliśmy się raczej po szutrach – prędkości nie były zawrotne, co pozwaliło podziwiać widoki. Jeśli w którymś momencie oceniliśmy drogę jako nieodpowiednią dla naszego samochodu, wybieraliśmy w nawigacji inną opcję trasy z pominięciem dróg polnych. Zazwyczaj urządzenia pozwalają na wybór trasy szybkiej, która omija drogi szutrowe. Czasami jednak nie da się ich uniknąć, wtedy najlepiej wyznaczcie sobie punkt orientacyjny, w naszym przypadku był to Morąg.

Z Wenecji udaliśmy się przez Kudypy do wspomnianego Morąga, a następnie w Wilamowie skręciliśmy w lewo, w kierunku jeziora Ruda Woda. To piękne rynnowe jezioro ma ponad 30 km długości. Jego strome, porośnięte lasem, brzegi można podziwiać podczas rejsu po Kanale Ostródzko-Elbląskim. W Wilamowie brzeg jest dosyć łagodny i przyjemnie się po nim spaceruje.

Wracając do Małdyt, udaliśmy się do pobliskiego Folwarku Karczemka, gdzie kolejny raz rozsiedliśmy się nad wodą z kawą w ręku. To miejsce, uratowane przed całkowitym zniszczeniem, dziś wygląda pięknie i tak jak niegdyś – tętni życiem.

Do Dorotowa najlepiej wrócić drogą S7 przez Ostródę do Olsztynka, a później, zaglądając przy okazji do Ameryki, drogą S51 dotrzeć do Hotelu Galery69. Kolejnego dnia warto zaplanować sobie czas w Kawkowie, gdzie najróżniejsze atrakcje opisaliśmy w ramach trasy Piknikowe Pole.

NOCLEGI I JEDZENIE

Hotel Galery 69ciekawie łączy w sobie hotel i galerię sztuki użytkowej. Dzieła powstające w pracowni stolarskiej cieszą oczy, ale też są w pełni funkcjonalne. Komfortowa strefa SPA, restauracja na miejscu i widok na jezioro z pokoju sprawiają, że zrelaksujesz się, nawet nie wychylając nosa za próg.

Folwark Karczemkaprzestrzeń dawnego folwarku otrzymała przed paroma laty drugie życie. Dzisiaj jest miejscem odpoczynku dla przejezdnych i spędzających urlop w tym regionie. W pobliżu malownicze jezioro i Kanał Elbląski. Wyśmienita, oryginalna kuchnia i obsługa na najwyższym poziomie. To wszystko okraszone ciszą i przepiękną naturą.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info