70 KM
1 DZIEŃ

Podróż w czasie – Żnin i okolice
kujawsko-pomorskie

  • miejsca kultury
  • miejsca przyjazne dzieciom
  • spacerowo
  • całą rodziną
  • oryginalne wnętrza
  • zabytkowy charakter
Legenda
  • Noclegi Noclegi
  • Ciekawe miejsca Ciekawe miejsca
  • Kulinaria Kulinaria

Okazuje się, że nawet podróż w czasie może być uzależniona od czegoś tak prozaicznego, jak rozkład jazdy kolejki wąskotorowej. Na niezwykłą wyprawę ze Żnina wyruszyłem właśnie tym środkiem lokomocji. To atrakcja sezonowa dostępna jedynie wiosną i latem. Przygoda rozpoczęła się na niepozornej stacji w samym sercu miasteczka. Dworzec wyglądał mi raczej na muzeum i dopiero głośny gwizdek lokomotywy przypomniał mi o mocy drzemiącej w tych maszynach. Kolejka ruszyła i już po kilku minutach poczułem atmosferę tej wycieczki. Wybudowana w 1894 roku trasa biegnie przez malownicze pola i łąki. To zupełne przeciwieństwo współczesnych szybkich kolei. Świat ogląda się jakby w zwolnionym tempie. Podróż ze Żnina do Gąsawy trwa prawie półtorej godziny. Przed wyruszeniem najlepiej sprawdzić godziny odjazdów i wcześniej zaplanować poszczególne etapy podróży, ponieważ miejsc do zwiedzania jest co niemiara. Najważniejszym przystankiem jest oczywiście Muzeum Archeologiczne w Biskupinie. Po drodze, w miarę chęci i możliwości, można wysiąść w Wenecji, gdzie znajduje się Muzeum Kolei Wąskotorowej. Trasa kończy się w Gąsawie, jednak dla zainteresowanych zobaczeniem polichromii w kościele pw. św. Mikołaja lepszym pomysłem będzie dotarcie tam samochodem. Na przejście pieszo do świątyni, zwiedzanie i powrót podczas postoju kolejki nie ma wystarczająco czasu, a na kolejny kurs trzeba czekać prawie 2 godziny.

Moja podróż trwała od 9.00 do około 14.00. Na stacji w Biskupinie zrobiłem sobie dłuższą przerwę na zwiedzanie. Potem przesiadłem się do samochodu i skierowałem się do Wenecji i Gąsawy. Ruszając w podróż z samego rana, najlepiej jest wykupić bilet umożliwiający swobodne wysiadanie i powrót.

Trzeba przyznać, że jazda w wagonikach gwarantuje mnóstwo wrażeń – po drodze bardzo trzęsło. W poszukiwaniu spokoju udałem się nad jedno z ciekawszych jezior w Polsce – jego linia brzegowa ma prawie 20 km! Co prawda powierzchnia i głębokość Jeziora Pakoskiego nie są już tak imponujące, ale nie ma w naszym kraju drugiego jeziora, wzdłuż którego można jechać kilometrów tak długo. Przecina je pięć sztucznych grobli, dzięki czemu podziwianie go jest łatwiejsze i urozmaicone. Kończąc podróż, udałem się do pobliskiej Kruszwicy, żeby zobaczyć miejsce, gdzie myszy zjadły Popiela i z Mysiej Wieży podziwiałem jezioro Gopło.

NOCLEGI

Niestety w pobliżu tej trasy nie udało się nam odnaleźć miejsc, które otrzymały naszą rekomendację. Cały czas powiększamy miejsc naszą sieć, zachęcamy Was też do poszukiwań.

GDZIE ZJEŚĆ

Chcąc skorzystać z kolejki wąskotorowej, musicie zaopatrzyć się w prowiant na drogę. Na trasie nie ma póki co miejsca, które posiadałoby naszą rekomendację.

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info