250 KM
3 DNI

Szlakiem pięknych plaż
zachodniopomorskie

  • hotele i SPA
  • restauracje i zajazdy
  • miejsca historyczne
  • miejsca przyjazne dzieciom
  • miejsca przyjazne zwierzętom
  • aktywny wypoczynek
  • na wodzie
  • spacerowo
  • z dala od cywilizacji
  • całą rodziną
  • Park Narodowy/Krajobrazowy
  • urokliwe miasteczka
Legenda
  • Noclegi Noclegi
  • Ciekawe miejsca Ciekawe miejsca
  • Kulinaria Kulinaria

Stawa Młyny to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na Pomorzu Zachodnim. Często mylony z wiatrakiem punkt nawigacyjny to początek naszej trasy po najpiękniejszych plażach tej części wybrzeża. Ruszając ze Świnoujścia, rozpoczęliśmy podróż od przeprawy promowej i udaliśmy się do Międzyzdrojów. Poza sezonem wakacyjnym i długimi weekendami możecie zaparkować przy Promenadzie Gwiazd (dojazd przez ulicę Campingową). Po wyjściu na plażę do wyboru są dwa kierunki – na molo albo wzdłuż klifu, obok kutrów rybackich.

Kolejnym obowiązkowym przystankiem jest punkt widokowy na górze Gosań. Po 5 minutach jazdy po lewej stronie zobaczycie parking. Przejście lasem na skraj urwiska zajmuje około 15 minut. Wystarczyła chwila, aby zaparło nam dech w piersiach. Przez ogromne buczyny podziwialiśmy falujące morze. Dopiero z tej perspektywy widać, jak wysoki jest tu klif. Po powrocie do auta pojechaliśmy do Dziwnowa. Z ulicy Parkowej, gdzie zostawiliśmy samochód, jest tylko kilka kroków na plażę. Tu za plecami nie mamy już skał, jak okiem sięgnąć po horyzont ciągną się piękne, szerokie pasy piachu. Uderzająca o falochrony woda sprawia, że widok jest malowniczy niczym na pocztówkach.

Drogą nr 102, dotarliśmy do Rewala. Wyszliśmy na plażę i ruszyliśmy na zachód, czyli w kierunku, z którego przyjechaliśmy. To bardzo przyjemny spacer wzdłuż klifu, a punktem zwrotnym są doskonale widoczne ruiny kościoła w Trzęsaczu. Wrócić można tą samą drogą albo wspiąć się na urwisko. Nie ma jednak między Trzęsaczem a Rewalem bezpiecznego zejścia na dół, więc decydując się na to drugie, będziecie zmuszeni wrócić do samochodu górą.

Ruszyliśmy dalej i drogą nr 102 dojechaliśmy do Trzebiatowa, następnie skręciliśmy na drogę nr 109 w kierunku Mrzeżyna. Przez Dźwirzyno dotarliśmy do Grzybowa. Spacerkiem poszliśmy przez las na plażę, by podziwiać Bałtyk. Dzień zakończyliśmy w Shuum Boutique Wellness Hotel w Kołobrzegu i po zostawieniu w pokoju bagaży znów ruszyliśmy na plażę (to tylko 100 metrów) zobaczyć zachód słońca. Szum morza docierał do pokoju przez całą noc, więc delikatnie kołysał nas do snu. Na kolację wybraliśmy hotelową restaurację, gdzie skosztowaliśmy przepysznego dorsza z lampką idealnie dobranego przez kelnera wina. Wieczorem pływając w basenie, patrzyliśmy na falujące za drzewami morskie fale.

Po śniadaniu i porannym spacerze po plaży ruszyliśmy dalej – do Unieścia – małej, niepozornej osady rybackiej tuż przy plaży. To jedno z naszych ulubionych miejsc nad polskim morzem. Przy odrobienie szczęścia zobaczycie tutaj, jak wygląda praca rybaków. Po sporej dawce tlenu ruszyliśmy do ostatniego punktu na naszej trasie – Zagrody Śledziowej w Starkowie. To idealne zakończenie dla naszej morskiej przygody. W zorganizowanym tutaj Muzeum Śledzia można dowiedzieć się niemal wszystkiego o tej rybie, a po dawce wiedzy historycznej koniecznie trzeba przejść do degustacji w klimatycznie urządzonej knajpce.

NOCLEGI

Hotel Wellness ProVitawyjątkowe miejsce na polskim wybrzeżu. Genialnie zaprojektowana przestrzeń i strefa SPA na światowym poziomie. Pokoje są przytulne, wygodne i funkcjonalne. Restauracja serwuje niezwykle oryginalne dania. Obsługa bardzo rzeczowo potrafi odnaleźć się w tym szaleństwie smaków. Trudno o wspanialsze chwile nad Bałtykiem!

Zapisz się do newslettera

Dla gospodarzy

Dla gości

Zostałeś zapisany na newsletter Slow Road

Dziękujemy, będziesz otrzymywał powiadomienia o nowych, pięknych miejscach.

Info